Żołnierz Sarmacki, Henryk Wespucci, 07.03.2016 r. o 19:34
Na otwartych wodach...

12 luty 2016 rok
Zadanie: Sprawdzenie reakcji załogi w sytuacjach kryzysowych.

Godzina 4:21 Kolejne okręty Książęcej Marynarki Wojennej z samego ranka wypłynęły z bazy wojskowej Fer na ćwiczenia wojskowe. Wśród nich był lotniskowiec OKS „Awara", który jest jednym z kluczowych jednostek pływających KMW. Załoga lotniskowca OKS „Awara" oddała się codziennym zadaniom. Nikt na pokładzie nie znał celu misji. Nawet Kapitan zastanawiał się co zawiera tajemnicza koperta zdeponowana w sejfie. Załoga też czuła się nieswojo widząc jak zamyślony Kapitan chodzi w kółko po mostku kapitańskim. Marynarze byli tak zajęci że nawet nie zauważyli kapitańskiej inspekcji w maszynowni. Patrol przebiegał bez większych problemów.

Godzina 5:30 Cichy pulsujący sygnał. Kapitan stanął przez chwilę. Dotarło do niego, że zabezpieczenia sejfu zostały zwolnione i zaraz będzie kolejne zadanie do przekazania załodze. Otwierając sejf i sięgając zalakowaną kopertę wciąż zastanawiał się jakie rozkazy będzie miał do wykonania. Rozkaz był krótki. Uczestniczyć w patrolu prowadzonym przez OKS „Gidena” u wybrzeży Bialenii. Przeprowadzić szkolenie załogi z pozorowanym trafieniem torpedą oraz czekać na dalsze zadania, które zostaną przekazane szyfrogramem.

Godzina 6:23 Dźwięk syreny oznajmił załodze, że zarządzono alarm bojowy. Zgodnie ze scenariuszem nr 1 lotniskowiec został trafiony przez dwie torpedy. Załoga została poinformowana, że okręt szybko zaczął nabierać wody. -Zamknąć grodzie, włączyć pompy Kapitan rozkazał zamknięcie grodzi by uniemożliwić przedzieranie się wody do dalszych części statku. Po zamknięciu grodzi grupka mechaników szybko „załatała wyrwę w kadłubie”. Sprawdzono działanie załogi oraz przygotowanie do działania na wypadek trafienia przez okręt podwodny na podstawie danych z sonaru oraz symulacji prowadzonej wspólnie z OKS „Gidena” . Załoga poradziła sobie z tym zadaniem celująco.

Godzina 8:32 Na OKS „Awara" w przedziale łączności szyfrant odczytuje dopiero co odebrany szyfrogram, który natychmiast zostaje dostarczony do Kapitana. Zgonie ze scenariuszem nr 2 na pokład lotniskowa mają zostać przyjęte uszkodzone samoloty Książęcych Sił Powietrznych, które operowały w tym rejonie. Pierwszy samolot, który awaryjnie podchodził do lądowania od razu widać było że mocno oberwał i leciał tak nierówno, że wydawało się jakby miał spaść do morza. Kapitan rozkazał rozpiąć siatkę hamującą by samolot nie wpadł do wody. Tymczasem pilot musiał wykazać się nie lada wyzwaniem by wylądować na małym, kołyszącym się pasie startowym lotniskowca. Na szczęście pilot trafił w pas i nie rozbił się maszyną na kilka milionów libertów.
vTn30B7n.jpg
Godzina 14:52 Większość marynarzy i pilotów jadła obiad w kambuzie gdy rozległ się alarm: UWAGA! UWAGA! Pożar w maszynowni! Powtarzam pożar w maszynowni. Poprzez symulację pożaru w maszynowni rozpoczęto realizację scenariusza nr 3 . Marynarze musieli działać szybko bo pożar mógł uszkodzić silniki. Dodatkowo istniało zagrożenie, że pożar przedostać się może do składu broni. Marynarze natychmiast ubrali się w stroje termo ochronne i szybko zbiegli do maszynowni. Przeprowadzono ocenę sytuacji. I tak jak przypuszczano, ogień łatwo rozprzestrzenił się po całej maszynowni, kilka metrów dalej skład z bronią. Wszyscy działali szybko i sprawnie wymieniając zużyte gaśnice na pełne. Najgorsze jednak jest iż na morzu pełno wody, ale oleju silnikowego nie można ugasić wodą. Żołnierze z ręcznymi gaśnicami proszkowymi i węglowymi.
p87oauT1.jpg

Godzina 16:32 Marynarze szybko się uporali z żywiołem. Kapitan mógł pogratulować rezultatów. W końcu wzorowo zaliczyli bieżące ćwiczenia. Co dalej się wydarzy czytajcie w prasie wojskowej.
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Tytus Aureliusz-Chojnacki, Gotfryd Slavik de Ruth.
Serduszka
4 361,00 lt
Ten artykuł lubią: Tytus Aureliusz-Chojnacki, Laurẽt Gedeon I, Roland Heach-Romański, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Ivan von Lichtenstein, Gotfryd Slavik de Ruth.
Komentarze
Laurẽt Gedeon I
Fajny artykuł. Zostaje chyba tylko czekać na ciąg dalszy ;)
Odpowiedz Permalink
Henryk Wespucci
Przepraszam że tak późno, data 12 luty mówi sama za siebie.
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Pożar na morzu...brrr... Fajnie i zacnie się czyta, gj!
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Sprawie napisane i jak by nie patrzeć wszyscy na morzu boją się ognia...
Mam nadzieję że niedługo przeczytam kolejny ciekawy artykuł.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.