Park Stołeczny, Orjon von Thorn-Surma, 16.05.2016 r. o 12:58
Gospodarka, durniu! - czyli jak prezentowała się ona 10 lat temu

Poniższy artykuł jest przedrukiem z numeru 37/06 "Dziennika Grodziskiego" - jedynej(?) mikroświatowej gazety, która ukazywała się codziennie przez 63 dni na początku 2006r. Jeżeli ktoś chciałby poczytać sobie o tym, co wtedy się działo w mikroświecie oraz w Księstwie, to paczka RAR dostępna jest na stronie Biblioteki Narodowej, po wejściu w Archiwum Prasy.
Autorem artykułu jest Krzysztof Janusz de Miria (A0012), a przedstawia on sytuację w sarmackim systemie gospodarczym Syriusz po wprowadzeniu reformy gospodarczej. Potrzebnych jest mi więcej informacji na temat tejże reformy.
Cytuję:
Gospodarka, durniu!

Czyniąc wbrew leblandzkiej definicji państwa wirtualnego Księstwo Sarmacji od początku swojego powstania posiada system automatycznej gospodarki. SYRIUSZ, oryginalnie autorstwa Petera Nicholasa, przeżywał podczas swojego istnienia liczne wzloty i upadki, zawsze jednak towarzyszył Sarmacji i bez najmniejszych wątpliwości jest integralną częścią sukcesu państwa jako całości. Założenia przyświecające uruchomieniu systemu były proste – coś, co przyciągnie ludzi i sprawi, że zostaną w Sarmacji na dłużej. Nic się w tej kwestii nie zmieniło. System ma przyciągać obietnicą sprawdzenia się jako biznesmen, możliwością założenia własnej firmy, zarabiania pieniędzy. Robi to znakomicie ale oprócz samego przyciągnięcia przyszłego prezesa zarzadu powinien także zadbać o niego poczynając od momentu w którym ten zdecyduje się na rozpoczęcie działalności gospodarczej.

KŁODA NUMER 1
ZAKŁADAMY FIRMĘ

Wypełnienie wniosku to betka. Nawet 5 libertów na opłatę nowy mieszkaniec jest w stanie wyskrobać. Kłopot leży gdzie indziej. Wraz ze złożeniem wniosku przyszły przedsiębiorca posiadać musi stronę WWW firmy, która zawiera nazwę, oznaczenie wlaściciela, id firmy po rejestracji, kontaktowy adres e-mail i ofertę z cennikiem lub infem o negocjowalnych cenach. Moment, moment. Mieszkaniec chciał założyć firmę w systemie automatycznej gospodarki, a tu
każą mu zakładać stronę www. Część mieszkańców w tym momencie zrezygnuje z zakładania firmy, a część westchnie, pomyśli “cóż począć” i po wielu godzinach trudu umieści nowopowstałą, naprędce skleconą witrynę na świeżo założonym darmowym koncie. Pierwsza kłoda pokonana, ale straty już były.

ZBIERAMY FUNDUSZE

Zapomoga dla nowych mieszkańców to 50 libertów, kredyt to maksymalnie 100 libertów. Przyjmując, że mieszkaniec pracował u kogoś w systemie Syriusz przez dwa tygodnie, to akurat mu się udało wyżywić i zapłacić 5 libertów za wysłanie wniosku o rozpoczęcie działalności gospodarczej. Jeśli jest w Sarmacji dłużej i wpadł na to, że może zostać obywatelem, a
obywatelstwo zostało mu nadane, to może liczyć nawet
na 250 libertów kredytu. Razem 300 libertow na start.
Ładny pieniądz. Prawda?
h20lMDSA.png
Strona główna KS - 2005

KŁODA NUMER 2
KUPUJEMY ZIEMIĘ

Nie, nieprawda. Nasz bohater chciałby założyć hutę stali. Stali teraz na rynku nie ma,
wszystkie materiały po niezwykłej reformie
schodzą na pniu. Świetny pomysł. Pierwszy
krok inwestycyjny to zakup ziemi. 50 libertów. Ale nie ma tak prosto. Ziemię kupuje
się poprzez panel mieszkańca. By ją kupić,
należy w puste pole wpisać identyfikator terenu. Dla kogoś, kto jest w Sarmacji pół roku nie stanowi to większego problemu, ale
dla świeżego obywatela w trzy tygodnie po
zamieszkaniu w Księstwie może być to
przeszkoda nie do pokonania.

KŁODA NUMER 3
BUDUJEMY HUTĘ

Mamy stronę, mamy firmę, mamy teren.
Budujemy hutę. Tylko jak? Jeśli świeżak jest
niegłupi, to odnajdzie w końcu Katalog i trafi do firm budowlanych. Jeśli nie jest tak
bystry, to niestety, huty nie wybuduje. Cena? 220 lt. Nie ma wyboru, zamawiamy. Na
koncie zostało 30 libertów.

KŁODA NUMER 4
WYPOSAŻAMY HUTĘ

Huta już stoi, piękna i wspaniała. Ale w środku pusto. Do rozpoczęcia produkcji potrzebne są jeszcze narzędzia, energia elektryczna, oczyszczanie plus ruda żelaza i
koks. Powiedzmy, że rudę żelaza i koks uda
się uzyskać z opóźnionym terminem płatności. Elektryczność to jakieś 3 liberty za
jednostkę, podobnie jak oczyszczanie. Na
początku wystarczy po jednej. Ale zostają
narzędzia. Cena jednostki to nie mniej niż
12 libertów, a do rozpoczęcia minimalnej
choćby produkcji potrzeba ich jakieś 5,
choć najlepiej mieć 20. 30 libertów które
nam zostały na koncie topnieją. Minus trzy
za elektryczność. 27. Minus trzy za oczyszczanie. 24. Minus 120 za 10 jednostek narzędzi? Hmm. Kupuje 2 jednostki narzędzi i
ma 0 libertów. Jeszcze tylko samozatrudnienie w hucie i już można produkować.
Tylko szybko, bo za tydzień trzeba się wyżywić, a na koncie nie mamy żadnych pieniędzy!
1paMx822.jpg
Plakat filmowy "Syriusz Reloaded 2.0" - 2007 /zbiory Galerii Książęcej

KŁODA NUMER 5
PRODUKUJEMY!

Jak wspaniale! Mamy wszystko co potrzeba! Świeżak jest niegłupi, więc tajniki zarządzania syriuszową firmą chwycił w mig. Siada do roboty i wytwarza... Z 2 jednostek
narzędzi to bardziej opiłki, a nie stalowe sztaby, ale coś jednak wyprodukował i może to sprzedać.

KŁODA NUMER 6
SPRZEDAJEMY?

Czy aby na pewno może? Nie bardzo.
Śmieszne ilości stali może sprzedać jeśli nawiąże kontakt z innym przedsiębiorcą,
który ich akurat potrzebuje, wymaga to jednak czasu i samozaparcia. Jeśli go nie ma, to niestety. Jeśli świeżak jest niesamowicie
operatywny, to w jego łapki trafić skrypt sprzedaży. Jeśli ma jakiekolwiek pojęcie o
htmlu i php, to skrypt dołączy do strony swojej firmy. Jeśli wpadnie na to, może dodać firmę do Katalogu. Jeśli ma szczęście, to ktoś wejdzie na stronę i kupi jego stal. Nadzwyczajnie dużo tych “jeśli”.

TO NIE KONIEC

Mieszkanie. Spłata kredytu. Żywienie. Kontrahent oczekujący na pieniądze. Ilu nowych mieszkańców, chcących zostać przedsiębiorcami zostanie nimi? 1 na 100? Oby.
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Ryszard Paczenko, Cudzoziemiec.
Serduszka
4 201,00 lt
Ten artykuł lubią: Sorcha Raven, Tomasz Ivo Hugo, Laurẽt Gedeon I, Helwetyk Romański, Ryszard Paczenko, Henryk Leszczyński, Cudzoziemiec.
Komentarze
Ryszard Paczenko
To tak ten Syriusz wyglądał?
Musiały być ciekawe czasy!
Szczególnie łezka się w oku^H^H jak człowiek pomyśli - 5lt za założenie firmy!
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Musiałem dotować. Kiedyś na 100 firm by było!
Odpowiedz Permalink
Daniel Chojnacki
Pensja Księcia wynosiła przez długi czas 150 lt, tak dla porównania
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Jeśli to byłoby piękne w istocie, ja nie widzę przeszkód by denominować i wrócić do starych czasów, gdy 1 lt to było coś. Reflektujecie?
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Nie widzę przeszkód. No ja też.
A jakieś powody?
Odpowiedz Permalink
Michał Michaelus
Z jakiegoś powodu sztucznie dopisano dwa zera specjalną ustawą. Bo 1lt wydawało się być mało.
Odpowiedz Permalink
Michał Michaelus
Wystarczy popatrzeć na stare znaczki - na znaczku 1lt, a w katalogu nominał: "100lt"
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
A, no to tego nie wiedziałem, bo i skąd :D
No to powód jest!
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
A ciekawe jaki był powód dopisania, tak swoją drogą.
Odpowiedz Permalink
Jan via Teutończyk
Z tego co ja kojarzę to powód był taki aby nominał liberta wyrównać do prawdziwych złotówek żeby się łatwiej przeliczało i było bardziej realne odzwierciedlenie wartości liberta ;)
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Dzięki za odpowiedź :)
Powód dziwny, ale... może i tak ludzie czuli :)
Odpowiedz Permalink
Albert Felimi-Liderski
Cytując klasyka — "ciekawe, ciekawe" — w tym przypadku ten powrót do przeszłości.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Ja uwielbiam artykuły historyczne, te odnoszące się do historii również :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.