Park Stołeczny, David de Hoenhaim, 16.06.2016 r. o 20:21
Kawa i na luzie wieczór

Muszę sobie zrobić kawę drugą już dzisiaj. No dobra, trzecią. Mocną i czarną jak sumienie dreamlandczyka, jak zamiary surmeńczyka, jak polityka sarmackiego arystokraty.

Od jakiegoś czasu staram się pić tej kawy mało, a najlepiej wcale lub samą wodę. Na dłuższy czas kofeina to straszne g***o i można skończyć jak niejeden trizondalczyk (i wielu innych nie mniej ciekawych obcokrajowców). Ale to wcale nie znaczy, że nie mogę uprzyjemniać życia innym, mądrzejszym ode mnie sarmatom. A jak wiadomo, inteligentni sarmaci bardzo często zmuszani do picia, żebyby bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.

Któryś już z kolei dzień mija, odkąd wrócił Hoenhaim do sarmacji, błądząc po lesie i szukając przed sobą kijem drogi, brudny i głodny, szedł z ogromną niepewnością, jak zostanie przyjęty po tym czasie. Nie może się wydać ani pytać o drogę, więc w dzień kierował się na łapu capu położeniem słońca a noce spędzał w rowie koło bazy Aquilam przykryty kartonami.
Ale głupi ten Hoenhaim.

Mieli sarmaci nadzieję... Odejdzie po banicji jak ten stary wieprz - zmatowieją mu oczy, przestanie reagować na wszelkie komendy i nie będzie się już logować. Aż w końcu zdeletują go całkowicie.
Pomyślałem, że napiszę sobie artykuł. Albo nie, reklamę sobie zrobię, O! Reklama będzie zajebiaszcza, i nikt takiej nie ma.

W sumie to zawsze chciałem taką mieć. I już nie muszę schodzić do podziemi, nie omija mnie dzięki temu większość sarmackich awantur wokół kompletnie bzdurnych i nieciekawych tematów. Takich, od których człowiekowi się tworzą w głowie przeróżne głupoty.

Chciałbym tylko napomnieć co niektórym napinaczom (z lewej i prawej strony), że w sarmacji można nabyć fajny środek, dzięki któremu można skutecznie pozbyć się bólu du*y. Sprzedaje go miły pan w SK, ale nie warto nachodzić go zbyt często, gdyż papiery na wniosek oskarżający są drogie, bo importowane są z Samundy.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Nikt jeszcze nie lubi tego artykułu.
Komentarze
David de Hoenhaim
Fajny wierszyk :) lubię to :) boisz się czegoś? Tak, w zupełności! To więcej niż pewne, że się czegoś boisz :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.