Obserwator Sarmacki, Cudzoziemiec, 27.06.2016 r. o 09:28
Wyniki wyborów — komentarz, rozmowa ze zwycięzcami
Seria wydawnicza: Felietony Obserwatora

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Za nami wybory do Sejmu na jego 51 kadencję. W tym momencie znamy tylko wyniki nieoficjalne, ale jak wiadomo, w zasadzie są one pewne i nie powinny ulec zmianie. Zwycięzcą wyborów okazała się partia Baridasar Partiax, która wystartowała w wyborach jako Komitet Wyborczy Bezpieczna Zmiana. Zwycięzcy zdobyli 40,74% głosów i 4 mandaty, przeciwnicy zaś 24,87% i 3 sejmowe mandaty. Oddano aż 34,39% głosów pustych. Wyniki te nieco różnią się od wyników sondażu, który przeprowadziliśmy.
________________________________________________________________________

Minione już wybory należy ocenić jednoznacznie — tragedia, smutek i wstyd. Po pierwsze niska (chociaż w wyborach marcowych była niższa) frekwencja wyborcza. Po drugie ogromna, przytłaczająca liczba głosów pustych. Po trzecie powód obu wcześniej wymienionych — fatalna kampania wyborcza, i to w wykonaniu jednej jak i drugiej strony. Po czwarte — ostateczne fiasko i krach idei listy wyborczej nowych mieszkańców, z której tym razem nie wystartował żaden kandydat.

59vKBoxk.png

To co zaprezentowały nam oba komitety to zwyczajna granda i żart z wyborców. Czego zabrakło? Prezentacji kandydatów, debat, dyskusji. Zabrakło ciekawych programów. Start obu komitetów i oprawa w jakiej się odbył wskazują, że był to start zainicjowany w ostatniej możliwej chwili — tak jak się zgłosili, za pięć dwunasta. Z jednej strony otrzymaliśmy program pełen wyjętych z archiwów postulatów, zaprezentowany jako zwykłe kopiuj-wklej (nawet nie poprawiono odwołań do innych punktów z tych archiwów!), z drugiej zaś chaotyczny i sprzeczny ze sobą, nie do końca przemyślany, program autorski. Te wszystkie elementy, nałożone na znudzone i pogrążone w marazmie społeczeństwo sarmackie, dały w efekcie wyniki, które mogą budzić wielki niepokój. Oddano aż 34% głosów pustych (29,3% głosujących), to wynik najgorszy od wyborów z lutego 2014 roku, po których nastąpiły zmiany i reformy w sarmackim prawie wyborczym. Czy teraz przyszedł czas na takie zmiany ponownie? Warto się nad tym zastanowić.

5tV6DH1D.png

Do Sejmu dostało się 7, z 10 startujących, kandydatów, i są to:
  • Siergiusz Asketil uzyskując poparcie 140 głosów (23 wyborców);
  • Ignacy Chojnacki-Ferski uzyskując poparcie 114 głosów (18 wyborców);
  • Kristian Arped uzyskując poparcie 90 głosów (13 wyborców);
  • Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza uzyskując poparcie 77 głosów (10 wyborców);
  • Rihanna Aureliuš-Sedrovski uzyskując poparcie 75 głosów (9 wyborców);
  • Yennefer Heach uzyskując poparcie 71 głosów (9 wyborców);
  • Sorcha Raven uzyskując poparcie 54 głosów (7 wyborców).
Do Sejmu nie dostali się:
  • Arsacjusz Arped zdobywając 66 głosów (10 wyborców);
  • Orjon von Thorn-Surma zdobywając 65 głosów (11 wyborców);
  • Irmina de Vellior y Thorn zdobywając 46 głosów (9 wyborców).

u5xNdg1m.png

Zaraz po ogłoszeniu przez Jego Książęcą Mość Tomasza Ivo Hugona nieoficjalnych wyników wyborów, lider zwycięzców, Siergiusz hrabia Asketil, wygłosił przemówienie, którego treść prezentujemy w całości:
Cytuję:
Drodzy Sarmaci i Baridajczycy,
Na początku chciałbym przeprosić, ale przez ostatnie dwa dni byłem pochłonięty życiem realnym (jest mi z tego powodu strasznie wstyd). Dopiero przed chwilą wróciłem do domu w Almerze, dlatego też nie miałem czasu na przygotowanie dobrego przemówienia. Ale, ale! Czym właściwie jest dobre przemówienie? Co oznacza "dobry", "prawidłowy"? Nie można udzielić na te pytania jednoznacznej odpowiedzi. Miejmy jednak na uwadze, że pojawiać się będą bardzo często. Dlaczego? Ponieważ wygraliśmy wybory. Ponieważ nadszedł czas ciężkich decyzji. Ponieważ na nowo będziemy mogli zdefiniować pewne standardy!

Szanowni zgromadzeni,
Komitet Wyborczy Bezpieczna Zmiana poparło 27 wyborców. Oddano na nas łącznie 154 głosy, dzięki czemu będziemy mogli objąć ster i poprowadzić Sarmację ku zmianom. To wynik, który jednoznacznie wskazuje potrzebuję stworzenia aktywnego rządu, który określi kierunek całej sarmackiej społeczności. W przeciągu najbliższych tygodni będziecie torpedowani energią, która bardzo prawdopodobne, że wywoła lęk. To normalne - od dawna Rada Ministrów kojarzyła się wyłącznie z typową administracją, formalnościami i biurokracją. Zmienimy to, ale nie każdemu będzie odpowiadała kreowana przez nas nowa rzeczywistość. Mamy tego świadomość, ale zrobimy wszystko, aby wszyscy - wbrew pozorom - na tym skorzystali. Nie lubię wygłaszać krótkich, populistycznych gadek, więc przejdę do konkretów.

Jak wspominaliśmy już w trakcie kampanii, pokieruję przyszłym rządem. Jeżeli Jego Królewska i Książęca Mość wyrazi na to zgodę, obejmuję również obowiązki Ministra Spraw Zagranicznych, a także powołam następujących ministrów:
MINISTER SPRAW WEWNĘTRZNYCH Jego Królewska Wysokość Arsacjusz Arped
MINISTER PROPAGANDY I OŚWIECENIA PUBLICZNEGO Jaśnie Wielmożny Markiz Ignacy Chojnacki-Ferski
MINISTER AKTYWNOŚCI SPOŁECZNEJ Poważany Kawaler Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
MINISTER INFORMACJI Wielmożny Wicehrabia Ivan von Lichtenstein

Będziemy zabiegali także o inne stanowiska. Kandydatem na Marszałka Sejmu zostanie Sławetny Baronet Kristian Arped. Nowym Prefektem Generalnym zostanie Jaśnie Oświecony Diuk Markus Arped. Wspólnie złączeni w jednym stronnictwie. Baridasar Partiax. Reasumując... Fare Dusa Sarmatiá sáh Aryon Baridasa! Dziękuję.

UcH8XG9R.png

Z liderem zwycięzców przeprowadziliśmy, tuż po konferencji, krótką rozmowę, oto ona:

Obserwator Sarmacki: Dlaczego zmieniacie Prefekta Generalnego?

Siergiusz Asketil: Obecny Prefekt Generalny wielokrotnie wykazywał się różnego rodzaju opóźnieniami. Uważamy, że jest to niedopuszczalnego, szczególnie kiedy Prefektura nie działa tak, jak powinna. Oczekujemy również od tego organu większej stanowczości.

OS: Poparło Was niecałe 41% głosów, jak głębokich zmian możemy się spodziewać?

SA: W Sarmacji pojawi się wreszcie prawdziwa aktywność. Co najciekawsze, bez zbędnych konfliktów - pokażemy, że się da, jednocześnie w pełni realizując nasz program.

OS: Głosów pustych oddano.... 35% co o tym sadzicie?

SA: Jest to symbol niezadowolenia z istniejących aktualnie stronnictw politycznych. Baridasar Partiax postara się przekonać osoby, które dotychczas nie znalazły własnego kandydata. Planujemy utworzenie struktur, przekształcenie dotychczas luźnego stowarzyszenia w partie starego typu - gdzie pewne zasady i standardy maja znaczenie.

OS: Nie zgodzę się z Tobą. Wyborcy mieli do wyboru dwa ugrupowania - Wasze i Kobiet, dlaczego nie udało się żadnego z Was przekonać aż 35% głosów do poparcia kandydatów, którzy wystartowali?

SA: Dotychczasowa sytuacja polityczna była taka, ze stworzona dwa komitety. Bardzo luźne, prezentujące częściowo kontrowersyjne poglądy. Przy uwzględnieniu tego, ze brakuje stałych sil - jak wspomniałem wcześniej bardziej sformalizowanych - taki wynik nie jest zaskoczeniem. Ale będziemy przekonywali, ze powierzenie nam władzy nie było błędem.

OS: Ostatnie pytanie. W kampanii wystąpiliście jako KW Bezpieczna Zmiana, dziś jednak już dwukrotnie podkreśliłeś nazwę Baridasar Partiax - czy to świadome działanie, które miało w czasie kampanii ukryć prawdziwą przynależność kandydatów i uniknąć obaw o to, że społeczeństwo nie wybrałoby partii reprezentującej jeden z samorządów w dodatku uznawanej w pewnych grupach za secesjonistyczne? Czy wynik jaki zdobyliście byłby inny gdybyście od początku nie ukrywali swego formalnego szyldu?

SA: Idea przekształcenia się w BP pojawiła się dopiero po zgłoszeniu listy. Dlatego też będziemy realizowali program Bezpiecznej Zmiany, dla którego już od paru dni przygotowujemy stosowne projekty ustaw. Nie zmieniamy naszego programu, wiec nie uważam tego za jakiekolwiek oszustwo.

OS: Po zgłoszeniu listy było wiele czasu by pokazać swój prawdziwy szyld. Dziękuję za rozmowę.

Dla porządku, informacja prosto ze strony BP: "Partia Baridajska (bar. Baridasar Partiax) – regionalna oraz jak jej nazwa sugeruje – baridajska organizacja polityczna. Została założona 9 listopada 2015 r., w 9-lecie unii baridajsko-sarmackiej. Jej poglądy można w skrócie opisać jako skrajnie monarchistyczne. [...] Baridajczyku! Czujesz się na siłach, by walczyć o dobro Twojej Ojczyzny – Królestwa Baridasu? Dołącz do nas już dziś! Zapoznaj się ze statutem oraz programem; złóż CV! Wspomóż nas w walce o lepszą przyszłość Baridasu!".
________________________________________________________________________

Komentarz Redakcyjny: To co się wydarzyło w ostatni weekend w sarmackiej polityce musi budzić niepokój. Niska frekwencja, bardzo duża ilość głosów pustych, start (i zwycięstwo) w wyborach ugrupowania, które ukrywało do końca swój prawdziwy szyld. Zwycięzcy reprezentować będą niecałe 36% uprawnionych do głosowania, ale biorą całą władzę na siebie i jak widać po zapowiedzi lidera, biorą ją już teraz. Bardzo niepokojącym ruchem jest zapowiedź wymiany Prefekta Generalnego. Całkowicie zignorowany jest tu fakt, że postawa Prefekta Generalnego Alberta Fellimiego-Liderskiego pozwoliła na uspokojenie sarmackich nastrojów, wygaszenie większości osobistych konfliktów i sprawne, spokojne, działanie podległej mu struktury. Hrabia Asketil tłumaczy zmianę opieszałością i opóźnieniami w pracy PG, a jednocześnie bez mrugnięcia okiem ogłasza, że kolejnym Prefektem Generalnym zostanie... Markus diuk Arped, który dziś ma 24,5 punktów aktywności, tylko 4,5 nad kreską, oraz który znany jest z niewielkiej ilości podejmowanych działań, dużych opóźnień, czy wręcz swego przysłowiowego lenistwa. Czy to jest bezpieczna zmiana? Z pewnością nie. Program przedstawiony przez komitet również budzi uzasadnione obawy, omówiliśmy go tuż przed wyborami.

Równie niepokojący jest fakt, że komitet, który wygrał wybory do ostatniej chwili ukrywał swą prawdziwą tożsamość. Tłumaczenia w tym zakresie, zaprezentowane w w/c wywiadzie są całkowicie nieprzekonujące. Faktem wydaje się być, że stratedzy komitetu doskonale zdawali sobie sprawę z faktu, że partia stricte baridajska, oskarżana o zapędy nacjonalistyczne i secesjonistyczne, nigdy samodzielnie by nie zwyciężyła. Założono więc maskę i wprowadzono BP do Sejmu pod płaszczem. Bardzo brzydkie, bardzo niebezpieczne zagranie. Dość powiedzieć, że za Bezpieczną Zmianą i Baridasar Partiax, stoją osoby, które zamieszane są w opisany na łamach naszej gazety proceder nieetycznych działań Bánco Baridasa.

W końcu, bardzo niepokoi fakt, że przyszłe najwyższe władze Sarmacji złożone będą z osób, które aktywnością nie grzeszą. Arsacjusz Arped jest widoczny od czasu do czasu tylko w Baridasie, Ignacy Chojnacki-Ferski widoczny praktycznie jest w ogóle, a często zalega z obowiązkami wynikającymi z jego roli na Dworze Książęcym, Ivan von Lichtenstein znany jest z braku poszanowania reguł na IRCu, trzech obywatelstw (KS, RON i Bialenia), problemów z formatowaniem tekstów, itd.

To co nastąpiło w weekend to nie jest bezpieczna zmiana. To bardzo poważne naruszenie zasad fair play, i niebezpieczne ruchy kadrowe. Nowej ekipie, to oczywiste, należy się kredyt zaufania. Z naszej strony będzie to kredyt oparty na zasadach Bánco Baridasa — z każdym upływającym dniem będzie go coraz mniej.
Dotacje
2 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Yennefer von Witcher, Sorcha Raven, Henryk Leszczyński, Ryszard Paczenko.
Serduszka
7 499,00 lt
Ten artykuł lubią: Baszar Svensson at Atera, David de Hoenhaim, Yennefer von Witcher, Tomasz Ivo Hugo, Sorcha Raven, Henryk Leszczyński, Ryszard Paczenko, Vladimir ik Lihtenštán, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Orjon von Thorn-Surma.
Komentarze
David de Hoenhaim
Gratuluje, dziewczyny!
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
Nadchodzi bardzo ciężki i zły okres dla Sarmacji. Co z tego wyniknie, zobaczymy. Mam nadzieję, że coponiektóre choć ze swoich postulatów BP przemyśli i zmieni zdanie względem nich.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Cytuję:
Po trzecie — ostateczne fiasko i krach idei listy wyborczej nowych mieszkańców, z której tym razem nie wystartował żaden kandydat.
No cóż, po tak zdeklarowanym przeciwniku listy wyborczej nowych obywateli (nie mieszkańców), nie spodziewałem się po Wicehrabim jakiejś analizy czy pochylenia się nad tą sprawą. Fiasko i krach idei? Czy może krach napływu nowych obywateli, którzy mogliby startować. Krach demograficzny, fiasko polityki jako pola zainteresowania nowych obywateli. Lista nowych obywateli była odpowiedzią na ówczesne i ciągnące się od dawna potrzeby sarmackie. Ale jako osoba, której wówczas nie było, skąd Wicehrabia może to wiedzieć?

Wcześniej powoływał się Wicehrabia na ogromną liczbę głosów pustych jako argument przeciw tej liście. Zlikwidujmy wybory do Sejmu, skoro teraz jest 17 na listy kandydatów!

Nie mam zamiaru bronić tej listy i jeśli taka będzie wola większości sejmowej, to oczywiście w obliczu braku zainteresowania i zapotrzebowania na tę listę, dzisiaj poprę jej likwidację. Ale też z drugiej strony - jej obecność w ordynacji wyborczej niczego nie zmienia, niczego nie utrudnia. Może też warto, żeby czasem Sarmaci, zamiast lekceważyć i krytykować (wręcz niszczyć) narzędzia (bo tu nie chodzi tylko o listę nowych), które kiedyś wymyślił, stworzył "ktoś inny", warto by się zastanowić jak je wykorzystać w zastanych, innych okolicznościach. W niczym nie trzba trwać, można wszystko zmieniać i likwidować. Tylko czy zawsze warto?
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
WKM wie dobrze, że moim największym zarzutem wobec listy nowych jest jej antydemokratyczny charakter. Nie będę bronił jej, nawet jeśli ma jakieś dobre cechy w sobie, czy szczytne idee. Ideą nadrzędną jest bowiem równość obywateli, a nie upośledzanie ich. Nie zmienię zdania, nie ma znaczenia czy byłem gdy była ona wprowadzana, czy jestem teraz :) JKM dobrze to wie :) Nie oceniam powodów jej wprowadzenia, oceniam fakt jej istnienia w ogóle :)
Odpowiedz Permalink
Jan Grimknur
A ja mam pytanie nowego, na jakiej zasadzie jest dostał się / nie dostał się? Według ilości głosów oddanych w zakładce nie dostał się widnieją osoby, które otrzymały więcej głosów niż niektórzy z tych, którzy są na liście dostali się.

Dyskwalifikacja? Jakieś chore rozdziały głosów? Czy jeszcze coś innego?
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Biliśmy Teutońca, biliśmy Sclavina, będziemy bić Baridajczyka!
Bicie we władzę zawsze na propsie!*

*) nie dotyczy Jego Książęcej Mości, rzecz jasna.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
@Jan — nasza ordynacja działa tak, że w pierwszej kolejności są brane pod uwagę wyniki całego komitetu i na nich bazuje wyliczenie ilości mandatów jakie dany komitet otrzyma (u nas metodą wyliczeń jest metoda Sainte-Laguë zmodyfikowany). Gdy wiemy ile mandatów otrzyma dany komitet to w drugim kroku przydzielamy te mandaty dla osób, które z danej listy otrzymały najwyższe wyniki. Może zatem wyjść sytuacja, że z listy przeciwników odpada osoba, która miała indywidualnie wynik lepszy niż osoba, która z listy innej się dostała.
Odpowiedz Permalink
Jan Grimknur
@RCA, dzięki za wyjaśnienie. Myślę, że by uniknąć takich przypadków w przyszłości (pytań od młodych i głupich) warto odnotować to gdzieś w tekście, w podsumowaniu ludzi, którzy się dostali itp. Ogólnie domyślałem się, że coś takiego jest na rzeczy, ale chciałem się upewnić jak dokładnie to wygląda. :)
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Bardzo trafne spostrzeżenia.
Odpowiedz Permalink
Szymon de Canterville
Ja już nawet zapomniałem na kogo zagłosowałem. :D
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
To daj serduszko :)
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Cytuję:
Ivan von Lichtenstein znany jest z braku poszanowania reguł na IRCu, trzech obywatelstw (KS, RON i Bialenia), problemów z formatowaniem tekstów, itd.

Prosiłbym o rozwinięcie, bowiem skoro autor napisał "itd." to zapewne ma na myśli jakieś jeszcze przewinienia. Co do posiadania obywatelstw, uważam że autor pisze nieprawdę obywatelom i mieszkańcom Sarmacji, bowiem posiadam wyłącznie obywatelstwo Sarmacji i RON. W Bialenii przestałem działać bardzo dawno, a jeśli autor nie opublikuje sprostowania ws. tej, mam nadzieję, pomyłki, będę rozważał ewentualne rozwiązanie sprawy w Trybunale Koronnym. Podobnie nie rozumiem dlaczego autor stwierdza że znany jestem z braku poszanowanie reguł na IRCu? Moje nieodpowiednie zachowanie skończyło się jeszcze przed powrotem autora do Sarmacji, a to co było potem ("entery") to był efekt złego przyzwyczajenia które zakończyło się już bardzo dawno (kilka miesięcy temu). W tej sprawie także prosiłbym o sprostowanie. Pytam także, skąd wniosek, że mam problemy z formatowaniem tekstów? Pełniłem funkcję Ministra Informacji także w poprzedniej Radzie Ministrów, wówczas jedynym narzekaniem na formatowanie tekstu była porada Siergiusza Asketila, by nie wykorzystywać papierków urzędowych, ponieważ część jest przystosowana wyłącznie na forum, a w artykułach na DSG jest wstawiana niecała grafika. Przeczytałem wiadomość, pomyślałem na ten temat i się zgodziłem z tą osobą. Od tamtego momentu nie wstawiałem takowych grafik, a wszelkie narzekania na ewentualne formatowanie tekstu skończyły się. Osobiście krzywo spoglądam także na wypowiedź autora w komentarzach " To daj serduszko :)" ale cóż, gdy kiedyś moje artykuły rok temu były kiepskiej jakości, także musiałem prosić o serca, bowiem nikt sam mi wówczas nie dawał, dlatego do tego się nie przyczepiam. Oprócz wyżej wspomnianych pytań prosiłbym jeszcze o odpowiedź na jedno pytanie: dlaczego autor nie miał do mnie żadnych zastrzeżeń, pretensji gdy pełniłem urząd Ministra Informacji w poprzedniej Radzie Ministrów? Czyżby autorowi bardziej podobał się program realizowany przed Radę Ministrów Kanclerza Daniela Chojnackiego i Rolanda Heacha, aniżeli program który realizować będzie przyszła Rada Ministrów? W tej sytuacji mimo wszystko prosiłbym o obiektywność i nieprzenoszenie swoich poglądów politycznych na artykuły, bowiem odnoszę wrażenie (ale tak nie musi być, w sumie chciałbym nawet się mylić, chciałbym by to wrażenie było mylne) że autor nie zgadzając się z programem partii BP, próbuje oczernić każdego jej ministra, pokazać w złym świetle. Brakuje mi więc w tym artykule mocno obiektywności, oraz smuci to, dlaczego wcześniej autor nie miał żadnych obiekcji co do mojej osoby. Prosiłbym w miarę możliwości o jak najszybszą odpowiedź, oraz o sprostowania, bowiem obywatele Księstwa po przeczytaniu tego artykułu mogą dojść do mylnych wniosków, opartych wyłącznie na nieobiektywnej publikacji, nie popartej żadnymi dowodami.

Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę miłego wieczora!
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Drogi Panie Ivanie,

nie zamierzam z Panem wchodzić w polemiki, nie taka jest rola prasy. Pan może się szykować i erystycznie wyżywać w Sejmie czy w prasie jako Minister. Obiekcji co do Pana miałem wiele, także w poprzedniej kadencji, lecz, jak i do innych, ich nie artykułowałem. To co napisałem w tekście wczorajszym zupełnie wystarczy i jest odpowiedzią na oszukanie wyborców — kto sieje wiatr ten zbiera burzę, zna Pan to przysłowie?

Co do sprostowań — Pan chyba raczy żartować :) Ma Pan 3 obywatelstwa, sarmackie, RON oraz bialeńskie. Jeśli chce Pan by to Panu udowodnić zapraszam do złożenia pozwu :) Z radością się z Panem spotkam w TK, i chętnie wówczas popolemizuję :) To co?

Co do uwag o formatowania tekstu, to wystarczy przeanalizować Pańskie teksty. Co do IRCa, to zwyczajnie przemilczę. Co do przytyku o dawaniu serc i słabych tekstach to Pan pozwoli, że zwyczajnie parsknę śmiechem *parsk parsk*.

Tekst jest natomiast obiektywny. I nie jest w żaden sposób nacechowany politycznie. Nie głosowałem ani na Was, ani na komitet Kobiety Sarmacji. Oddałem głos pusty. Mam prawo do oceny zarówno Waszych działań, jak i działań Waszej opozycji. I będę z tego prawa korzystań. Mam też ten komfort, że ja do wyborów nie stanę, nie muszę więc się ukrywać, oszukiwać, czy kłamać by zdobywać głosy, nie muszę także uważać na słowa jakoś przesadnie. Mogę być obiektywny i ocenny do bólu, bo taka jest rola prasy.

Kłaniam się.
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Cytuję:
Co do sprostowań — Pan chyba raczy żartować :) Ma Pan 3 obywatelstwa, sarmackie, RON oraz bialeńskie. Jeśli chce Pan by to Panu udowodnić zapraszam do złożenia pozwu :) Z radością się z Panem spotkam w TK, i chętnie wówczas popolemizuję :) To co?

Złożyłbym pozew, jednak jestem zwolennikiem polubownego załatwiania spraw, dlatego wnoszę o sprostowanie. Obywatelstwa bialeńskiego nie posiadam od kwietnia, a oto dowód:
http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index.php?topic=5650.0

Po raz kolejny widać jak Wielmożny próbuje okłamać opinię publiczną, bo nie dość że Wielmożny nie przyznał mi racji, to nadal Wicehrabia się parł, że posiadam trzy obywatelstwa.

"Co do IRCa, to zwyczajnie przemilczę"
Dlaczego? Proszę o przykłady mojego nieodpowiedniego zachowania. Jeśli pisze Wicehrabia w gazecie przeznaczonej dla każdego obywatela, to zazwyczaj - jeśli nie pisze Wicehrabia fikcji literackiej - powinien Wicehrabia pisać prawdę. A prawdę można udowodnić. Nie zamierzam ciągnąć Wicehrabiego do Trybunału Koronnego, ponieważ uwłaczałoby to powagi władzy sądowniczej, ale mimo wszystko prosiłbym, by albo Wicehrabia podał przykłady moich karygodnych zachowań na IRCu, albo odwołał tą wypowiedź.


Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Drogi Panie,

Zwracam honor. Jednakże na swą obronę mam argument, że na stronie ze spisem obywateli nadal Pan widnieje bez adnotacji o obywatelstwa pozbawieniu, które przy innych osobach jest widoczne. Dorzucam print screen z dziś rano.

92cI5TWb.png

Oczywiście nie zmienia to w najmniejszym nawet stopniu faktu, że Pan ma obywatelstwo innego, niż Sarmacja, kraju. Jest nim RON.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Panie Ministrze, dedykowany przeprosinom artykuł: http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/8997/0
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Dziękuję bardzo za sprostowanie.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.