Park Stołeczny, David de Hoenhaim, 13.08.2016 r. o 11:30
Sarmacja spod ciemnej gwiazdy a sądownictwo

Obserwując ostatnie zawieruchy na arenie politycznej Księstwa, a także w sądownictwie zauważyłem, że w sądzie zaczęto brać na poważnie pod uwagę to co napisałem o kierunku w którym idzie, oraz skuteczności sądownictwa. No ale nie każdy to czytał, więc napiszę jeszcze raz. Przy czym zaznaczam, że to są moje osobiste doświadczenia i obserwacje.

Otóż ja, jako osoba bardzo doświadczona jeśli chodzi o sarmackie sądownictwo szczególnie te spod ciemnej gwiazdy (mam na myśli to, że patrzę na to od strony przestępczości, trollowania i innych wszelkiej maści przestępstw) ja osoba która dobre 8 lat z przerwami przesiedziała w lochach książęcych i przez większość czasu obserwowałem życie Sarmacji zza krat.

Pierwszy raz kierunek sądownictwa zmienił tor za czasów JKM Piotra II Grzegorza w momencie kiedy wydano wyrok skazujący na Jakuba Bakonyi, za ingerowanie w pliki systemu, czego efektem było odebranie całego majątku.
Drugi raz swoje oblicze sądownictwo pokazało w sprawie Łukasza Nowickiego, który także ingerował w pliki systemu- przy czym miał przeogromną korzyść gdyż chodziło tutaj o zyski z kopalni. Tutaj wyrokiem była banicja i przejęcie majątku.

Teraz bierzemy ostatni pozew sądowy czyli Kanclerz vs N.T tu dochodzimy do meritum drogi jaką idzie sądownictwo. Tak jak mówiłem, najbardziej bolesną karą jaka może być dla sarmaty nie jest kilka dni czy tam miesięcy więzienia. W tym czasie po prostu człowiek sobie odpocznie, wyjdzie na ludzi, ochłonie (tak myślał wymiar sprawiedliwości) kara się skończy i wszystko wróci do normy. Jak się okazuje, takie myślenie i podejście sądów sarmackich jest bardzo dalekie od rzeczywistości.

Jaką więc drogą powinno iść sądownictwo sarmackie - zapyta wielu z was. Otóż wracając do przytoczonej sprawy Kanclerz vs N.T pierwsze posunięcie sądu, które ma negatywny skutek dla pozwanego jest nałożenie kary dwóch dni więzienia oraz 30 tysięcy libertów, przy czym patrząc na majątek pozwanego 39 tysięcy libertów z groszami musi być bardzo bolesne, nieprawdaż? Do tego jeszcze dojdzie wyrok i pozwany zostanie "bez grosza przy duszy", oczywiście pomyślicie że to jest na własne życzenie pozwanego ale nie o tym temat, chcecie piszcie w komentarzach.

Najważniejszą rzeczą, którą zauważyłem to przepadnięcie majątku jest najboleśniejszą ze strat dla sarmatów i sąd zauważył to samo, bo przecież włożyli w coś dużo serca by te pieniądze pojawiły się na ich koncie. A teraz bierzemy z powrotem Jakuba Bakonyi oraz Łukasza Nowickiego i co widzimy? Tych osób już nie ma w Sarmacji, czyli najskuteczniejszą karą jest pozbawienie sarmaty jego majątku.
Analizując więc sądy zwracają uwagę na to, że mikronacje znajdują się obecnie w bardzo głębokim niżu demograficznym, dlatego dbając o populację wolą zasądzać kilkudniowe więzienie oraz utratę części majątku, bo przecież liberty zawsze można odzyskać.

Jednego tylko nie rozumiem, warunki w lochach książęcych są tak tragiczne, że tam żyć nie można. Człowiek po kilku dniach pobytu w lochach boi się na pryczy przewrócić na bok, zastanawia się czy już zwariował. Każdego dnia o 6 rano jak u psów Pawłowa rozlega się irytujący dźwięk dzwonków informujących o śniadaniu. Więcej szczegółów nie napiszę, żeby was nie wystraszyć, mam nadzieję że to w gruncie rzeczy wystarczy abyście dbali o swoje ciężko zarobione pieniądze.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Piotr II Grzegorz.
Serduszka
976,00 lt
Ten artykuł lubią: Piotr II Grzegorz.
Komentarze
Piotr II Grzegorz
Cytuję:
A teraz bierzemy z powrotem [...] Ł.N. i co widzimy? T[ej] o[soby] już nie ma w Sarmacji,

<3 <3 <3 Taaa ;-)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.