Park Stołeczny, Cudzoziemiec, 13.08.2016 r. o 19:15
Dlaczego referendum? By przywrócić stabilność Księstwa, godność i szacunek społe

Na wstępie szczere wyznanie... mimo złożonej wczoraj obietnicy wahałem się czy w ogóle pisać ten materiał. Przez chwilę uznawałem, że nie warto, szczególnie po tym jak zostałem za swe obywatelskie działanie bezczelnie zaatakowany i niejako zwyzywany. Po drugiej chwili jednak doszedłem do wnioski, że każdy ma prawo do własnej oceny wydarzeń, także w konsekwencji tej oceny do kierowania uwag i żali do mnie osobiście. Forma takich skierowań jest drugorzędna, ja za nie do Trybunału latać nie zamierzam, a bardziej świadczą one o nadawcy, niż adresacie. Dlatego, ostatecznie postanowiłem kilka słów napisać. Czym się kierowałem, co spowodowało, że wniosek o referendum złożyłem. Nie będę się rozwodził, publikował stronic dowodów, print screenów, etc. To wszystko jest na Forum, to wszystko jest w komentarzach, pewnie też gdzieś w ćwirkach. Każdy z nas widział.

Zanim jednak przejdę do właściwego tematu, chcę Wam przybliżyć mój punkt widzenia na osobę Kanclerza Prześwietnego Siergiusza hrabiego Asketila. W dniu wczorajszym padło na IRC pytanie właśnie o to, a ja postanowiłem szczerze na nie odpowiedzieć, oto właśnie ta odpowiedź.
Cytuję:
Jak oceniam, tak serio serio serio Siergiusza? Siergiusz jest, jako postać wirtualna, niezwykle rzutkim organizatorem. Potrafi zjednać ludzi do działania wokół określonego planu/idei. Jednocześnie jednak, jak każda tego typu postać, w określonych sytuacjach potrafi te same osoby do siebie zrazić. Kwestia umiejętności znalezienia balansu, często mu się to udaje, choć szczególnie ostatnio, nie zawsze. Realnie, bardzo inteligentny i sprawny organizator. Nie wiem czy realizuje się na tych polach, czy nie, niemniej potencjał ma ogromny. Z tego wynika jego charakter, z jednej strony lubi ludzi i pracę z nimi, z drugiej okresowo nie cierpi czy wręcz nienawidzi. Jest człowiekiem miłym i uczynnym, ale też bez przesady. Nie zawsze ma na to ochotę.
Ponadto, mimo swych przymiotów, jednoznacznie pozytywnych, niejednokrotnie wykorzystuje je w zły sposób. Zupełnie niepotrzebne antagonizowanie, wywyższanie się, stawianie się ponad pewnymi społecznymi regulacjami "prawo to ja". Szkoda, gdyby pożytkował to jednoznacznie pozytywnie byłby wielkim mężem stanu. Szanuję jego pracę, zaangażowanie, elementarną znajomość charakterów ludzi i umiejętność wzbudzania emocji potrzebnych do zbudowania grupy wokół idei. Niestety ostatnio często mam żal, że te plusy kieruje na działalność, która potrafi razić (tu mam na myśli sposób odzywania się, bucerkę, etc.). Kocham i szanuję, tak w skrócie. Ale i nienawidzę czasami jak wkurwi zbyt mocno.

Bardzo cenię osobę Siergiusza. Bardzo go też lubię. Wyżej cytowane słowa padły w ciągu dnia, nim doszło do złożenia przeze mnie wniosku o referendum w sprawie odwołania Sejmu. Jednak moje uczucia i odczucia nie powinny mi przesłaniać faktów, a te są porażające.

Sam wniosek motywowałem dwojako, głównie zachowaniem Kanclerza, o tym za chwilę, ale również sposobem w jaki Sejm ostatnio podjął decyzję w sprawie pociągnięcia Jego Książęcej Mości do odpowiedzialności karnej. Decyzję, która jest szalenie niebezpiecznym precedensem, który przyprowadził Księstwo na granicę niestabilności. Decyzję, którą podjął również Kanclerz, a tu poseł, Siergiusz hrabia Asketil. Rolą Sejmu w mechanizmie jaki ustanowiony jest art. 13 Konstytucji Księstwa Sarmacji winna być ocena, czy Książę Sarmacji winien być stawiany przez organem sądowniczym Księstwa, czy naruszył, w sposób istotny, prawa Księstwa, czy zagraża to naruszenie istocie Księstwa. W wzmiankowanym postępowaniu takie przesłanki nie wystąpiły (oceniam sprawę tylko i wyłącznie w kontekście ciężaru gatunkowego, nie zaś czy Maria von Primisz ma słuszność czy nie, o tym zdecyduje ostatecznie Trybunał). Gdybym był posłem, który musi w takiej sprawie zdecydować, z całą pewnością i stanowczością oddałbym bym głos przeciw pociągnięciu Księcia do odpowiedzialności karnej. Decyzja obecnego Sejmu jest inna, i jest to decyzja groźna. Nie po to zostaliście posłami by zezwalać na ciąganie Księcia po sądach w każdej, choćby najbardziej błahej, sprawie! To jedna z przyczyn mojego wniosku.

Pozostałe przyczyny wynikają z przelania się czary goryczy w stosunku do obecnego Kanclerza, a dokładnie, nie tyle jego działań z zakresu rządzenia państwem, co w zakresie stylu w jakim to czyni. I w tym miejscu pauza — chcę wyraźnie podkreślić, że nie stanowi mój wniosek o referendum oceny decyzji politycznych i działań politycznych przez Kanclerza i obecny Sejm podejmowanych, a jest li tylko reakcją na bezsilność w proszeniu Kanclerza o zmianę stylu w jakim decyzje i działania te podejmuje. W moim zachowaniu nie ma motywacji politycznej, bo politycznie aktywnie nie działam, nie ma osobistej vendetty, bo jak wyżej — bardzo Siergiusza cenię. Jest tylko oburzenie. Niestety, sarmacka Konstytucja, nie daje obywatelom innej możliwości odwołania Kanclerza niż poprzez skrócenie kadencji Sejmu.

Kanclerz Siergiusz Asketil zapowiadał w kampanii wyborczej zmianę jakościową na lepsze. Rządy miały być lepsze, styl ich sprawowania również. Tym czasie otrzymaliśmy cały szereg zachowań, które można ocenić jednoznacznie jako bezczelne, gburowate, bucowate, niektóre nawet jako faszyzujące życie społeczne Księstwa. I tu, antycypując troszkę możliwe pozwy i akty oskarżenia, pragnę wyjaśnić, że jako faszyzujące życie społeczne oceniam i będę oceniał, wszystkie działania, które wprowadzają idiotyczne i zupełnie niepotrzebne regulacje, które życie w Sarmacji utrudniają, wszelkie szablony, tworzone ad hoc regulaminy i ograniczenia, etc. Faszyzujące jest przekonanie, że rząd, i Kanclerz, wiedzą lepiej od obywateli co jest właściwe.

Wracając jednak. Miały być pozytywne standardy. Nie ma ich. Mamy za to Kanclerza, który się nie liczy z kulturą — nie raz, i nie dwa, odprawiał w sposób obcesowy innych mieszkańców Księstwa, traktując ich jak bezduszny urzędnik traktuje natrętnych petentów; stawia absurdalne żądania i wymogi w zakresie wniosków i pytań — a co za tym idzie odmowa ich realizacji, mimo, że żadne ustawy formy złożenia wniosku nie narzucają; w przypadku pytań odmawia odpowiedzi bo… bo nie są złożone w określony sposób;, pojawiają się flejmy o zmianę sztandarów — tu już słynny case związany ze zmianą barw KW BZ na Baridasar Partiax i przyjęcie nacjonalistycznej retoryki i postawy — Sejm, i Kanclerz, winni reprezentować każdą jedną osobę i każdy jeden samorząd Księstwa, nie zaś tylko Baridas i Baridajczyków; utrudniano reklamę obchodów 13 rocznicy powstania Królestwa Teutonii — absurdalne warunki postawione przez Kanclerza i całkowicie niezrozumiała upartość z jaką domagał się ich spełnienia kiedy Lady Kustosz odmówiła.

Kanclerz okazuje ogólną nonszalancję przy kontaktach z obywatelami, i szalenie wielki egocentryzm. Jego słowa o tym, że jest „naszym Władcą”, że wspaniałomyślnie wziął pod uwagę nasze głosu i przywrócił (faktycznie połowicznie) dział powitań, głosy „umów się na spotkanie, terminy wolne mam w październiku”, itd., to tylko część tego co w logach z IRCa i na Forum Centralnym można znaleźć. W końcu też… kiedy do Kanclerza dotarła wieść o złożeniu wniosku o referendum wpadł w szał i zaczął w sposób niewybredny grozić, o tak:
”Siergiusz Asketil”
RCA ale powiem Ci, że piekła jakie będzie po zdobyciu 20 podpisów to jeszcze nie widziałeś, kochany. Bo swój wolny czas po byciu kanclerzu zagospodaruję na zniszczenie osób, które mają wypaczony pogląd rzeczywistości. To Ci mogę zagwarantować.

Czy też dzisiejszy popis:
Cytuję:
* Siergiusz (Siergiusz@mikro.nadrzeczna3.aut.baridda) has joined #sarmacja
<@Siergiusz> kurwa jego mać
<@Siergiusz> http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/9164/0
<@Siergiusz> RCA, żryj to.
* @Siergiusz (Siergiusz@mikro.nadrzeczna3.aut.baridda) has left #sarmacja

Czy właśnie tak ma wyglądać postawa Kanclerza? Czy mamy zezwalać na takie zachowania, niejednokrotne przecież, bo „obecnie nie ma kogoś innego”? Nie. Stanowczo nie. Jeśli raz sobie pozwolimy na danie legitymacji do takich zachowań, każde kolejne rządy będą gorsze.

Kto sieje wiatr, zbiera burzę. Kanclerz niejednokrotnie głosy krytyczne gasił bezczelnym „odwołaj mnie”, „odwołajcie mnie”. Pomóżmy mu więc spełnić życzenie. Pokażmy, że sarmackim społeczeństwem nie można, nawet w imię poprawnie wypełnianych obowiązków, pomiatać. Nie gódźmy się na gorsze standardy, nie gódźmy się na chamstwo i bezczelność, obcesowość i bucerę. Nie pozwólmy Kanclerzowi wejść sobie na głowę. Dlatego złożyłem wniosek o referendum. Dlatego chcę zmiany. Dlatego uważam, że stać nas na więcej. Nie możemy być zakładnikami w swym własnym kraju.

Gorąco zachęcam do poparcia idei referendum, potrzeba 20 podpisów, zebraliśmy 12, nie obawiajcie się podpisywać. A gdy dojdzie do referendum zagłosujcie za Sejmu rozwiązaniem. Po to by przywrócić w Księstwie stabilizację, by społeczeństwu przywrócić godność i szacunek.

Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
1 855,00 lt
Ten artykuł lubią: Gauleiter Kakulski, Irmina de Ruth y Thorn, David de Hoenhaim, Laurẽt Gedeon I.
Komentarze
Siergiusz Asketil
Same argumenty związane ze sposobem wypowiedzi? Inteligentnie. Nic innego przecież nie masz.

A styl, jak styl — również uważam, że bardzo naganny. Ale zasłużyłeś jak nikt inny. Zaufałem Ci, a okazałeś się osobą, do której nie powinno się odzywać w jakiejkolwiek sprawie/intencji. Bo nic dobrego z tego nie wyjdzie.

Wierzę, że będziesz lepszym Kanclerzem. Przecież ktoś musi. :-)
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Siergiuszu jeśli dla Ciebie zawiedzeniem zaufania jest to, że po kilku upomnieniach zwyczajnie dalej nie reagowałeś a ja i owszem, to tak, zawiodłem. Trudno, jakoś to przeżyję.

Ty zapewne również. I tyle. Ja Ci prawa do obrony nie odmawiam, napisałem wyraźnie co powodowało moim wnioskiem, a co Ty z tym zrobisz i jakie wyciągniesz wnioski to Twoja wola. Jesteś dużym chłopcem. Nie odmawiaj mi jednak prawa do ocen i bronienia pewnych standardów. Nawet jeśli i mi się zdarzało zachowywać jak palant, to nigdy nie jak taki palant.

Kochany, wierzę, że zrozumiesz, że wyciągniesz lekcję, i że będzie lepiej. Bo jak napisałem — do rządów nie mam, jakichś większych, zastrzeżeń, a już na pewno nie są to zastrzeżenia, które by strigerrowały referendum. A do stylu mam. Stać Cię na więcej. Gorąco w to wierzę.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Z tego co mi wiadomo o realnym wzroście Pana Kanclerza, w sumie ciężko się dziwić, że patrzy na innych z góry.
Odpowiedz Permalink
David de Hoenhaim
Szkoda tylko, że oboje nie pomyśleliście o tym wszystkim wczoraj, lub przed rozpoczęciem dnia dzisiejszego. O czym? O rozmowie, o dialogu być może udałoby się zażegnać kryzys w inny sposób. Nie udało się a tracimy na tym wszystkim tylko my wszyscy. Przecież to wszystko dałoby się rozwiązać gdyby tylko zamiast jakiegokolwiek nieumyślnego działania każdy by wyciągał do drugiej osoby rękę: "słuchaj no jest sprawa taka a taka..." gdyby to nie poskutkowało to wtedy powinno się rozpoczynać działania - nie sądzę, że RCA postąpił źle zastanawiam się tylko głośno dlaczego każdy taki błąd jest wiecznie powtarzany kiedy każdy praktycznie w Sarmacji jest z nim zaznajomiony? No ale zatrzymajmy się, odetchnijmy bo nie jest na nic jeszcze za późno eskalacja zaczęła się powoli wycofywać, może jest to cisza przed burzą, jakkolwiek jest uważam, że da się wszystko naprawić.

W jaki sposób? wystarczy porozmawiać, być może każdy da sobie szansę, a na taką z całą pewnością zasługuje Kanclerz Siergiusz Asketil. Wszystko to co się dzieje uczy nie tylko was ale i wszystkich sarmatów, dlatego skoro już mamy dwa napisane długie artykuły i każdy napisał co mu leży na sercu to ja w głębi duszy liczę na waszą rozmowę i że dojdziecie do porozumienia. Z drugiej strony do Kanclerza na pewno dotarło jakie żale ma do niego społeczeństwo, z pewnością włoży dużo serca aby to wszystko naprawić jeszcze wydajniejszą pracą na rzecz Sarmacji ale również poprawą zachowania. Mówię wam panowie jest szansa!

Aha, byłbym zapomniał, proponuję to samo Kanclerzowi aby wycofał swój pozew przeciwko Nikodemowi Thiefsowi. To jest młoda osoba, skąd możemy wiedzieć czy chłopak ten pozew odebrał w sposób taki jak należy- mikronacyjny, czy też wystraszył się skalania jego opinii? Jakkolwiek jest warto naprawić swoje błędy, właśnie od tego musimy zacząć, od rozmowy która potrafi zdziałać cuda, ale jeśli już zaczniecie nie wrzucajcie tego samego sobie od początku zostawcie to za sobą, zacznijcie od tego: "to co robimy co poczniemy jak to rozwiązać?". Znajdziecie wspólną drogę, wierzę w to!

Bardzo boli też sprawa Trybunału Koronnego, szkoda że wszystko tak się potoczyło. Martin jest osobą bardzo zasłużoną dla Księstwa, no ale daje się tutaj odczuć że być może jeden i drugi obawiają się o wyrok jaki może zapaść a tym samym destabilizację sytuacji w Księstwie. Jestem święcie przekonany że obaj panowie Martin jak i Młynek mają na celu wspólny cel, bo przyznajmy sobie szczerze do takiej sytuacji nigdy nie powinno dojść, no chyba że JKM zakończy swoje rządy. Tutaj też jest szansa, trzeba zacisnąć zęby i mieć mnóstwo silnej woli, wiadomo wszystko to co się dzieje boli jedną jak i drugą stronę. Osobiście współczuję Martinowi bo wyobrażam sobie co czuje do tego po tak długim czasie wieszania na nim psów. A każdy chce dobrze, tylko nie zna intencji drugiej osoby a jak nie zapyta to są takie sytuacje.

Porozmawiacie :)? Naród prosi... tak ładnie prosi.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Dawid, rozmawialiśmy. Z mojej strony temat zarysowywałem kilka razy.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.