Głos Sclavinii, Sereus von Ahabejż, 23.11.2016 r. o 00:32
Mowa Sejmowa

Panowie Posłowie!
Pani Posłanko!

C
hciałem Wam podziękować za pokaz swojej moralności. Jest zaprawdę wspaniała i pełna zrozumienia dla drugiego człowieka. Jesteście wzorem. Wzorem który należy wypalić gorącym żelazem.

Śledziłem Waszą debatę w sprawie odwołania wydalenie cudzoziemca. I jestem zniesmaczony, nie spodziewajcie się, że podam Wam rękę.

TlZPEnlL.jpg

***

Panie Baronecie, Janie Grimknur - nie spodziewałem się po Panu, tego, że mówiąc:
Cytuję:
Ponieważ każdy zasługuje na drugą szansę, a pod drugiej szansie także na trzecią (a jak wiadomo po trzech to się zeruje i wszystko zaczyna się od nowa), a dodatkowo byłem przeciwny wprowadzeniu nowego prawa o wydalaniu bez możliwości odwołania, to ze swojej strony i w swoim skromnym imieniu przychylam się do tego, by jednak cudzoziemca nie wydalać (co za określenie!).

pójdzie Pan za politycznym zapotrzebowaniem na wroga publicznego!

***

Panie Wicehrabio, Adamie Piastowski - jak może Pan mówić, że decyzja wydalenia jest słuszna.
Cytuję:
Rozumiem jednak argumenty jakimi kierował się Książę w tym konkretnym przypadku. Jego autorytet pozostaje dla mnie ważniejszą częścią, którą powinniśmy brać pod uwagę podejmując decyzję mogące godzić w jego dobre imię. Uważam, że decyzja Księcia o odebraniu obywatelstwa Torkanowi Ingawaarowi jest słuszna. W tym konkretnym przypadku popieram wydalenie cudzoziemca.

Czy Wicehrabia w ogóle zapoznał się ze sprawą? Jakie odebranie obywatelstwa?! Torkan Ingawaar nie posiadał obecnie obywatelstwa. Został wydalony jako mieszkaniec. Już to powinno zapalić nam czerwoną lampkę. A przecież to moralny upadek - wydalać kogokolwiek w czasie trwania procesu jest rzeczą naganną. Przybić temu pieczęć legalności jest rzeczą obrzydliwą.

***

Panie Baronecie, Henryku Wespucci - jak może Pan mówić to co pan mówi?!
Cytuję:
Powinniśmy dawać drugą szansę, ale ile można dawać tą drugą szansę? Ile? Co prawda miałem pewne wątpliwości co do zasadności działań Jego Książęcej Mości w sprawie wydalenia, bo w końcu... to nie uczciwe wydalać osobę przeciwko której toczy się postępowanie sądowe. Jednak po głębszym zapoznaniu się ze sprawą rozumiem wszystko.

Popieram wniosek Kanclerza Roberta Janusza v-hr. von Thorn o skróceniu debaty i natychmiastowym przejściu do głosowania.

Zapoznał się Pan ze sprawą? Ile było szans? Ilekroć osoba o którą toczy się sprawa była wydalona i wracała? Czy ten temat Pan widział? Zapoznał się Pan z kontekstem? Aż tak bardzo śpieszno Panu do zaorania człowieka, by skracać debatę?

***

Panie Wicehrabio, Kanclerzu:
Cytuję:
Panie Marszałku,
Wysoka Izbo,

również nie mam żadnych wątpliwości, że Książę postąpił słusznie. Całym sercem popieram odrzucenie odwołania.

Cytuję:
Szanowny Panie Marszałku,
Wysoka Izbo,

w związku z faktem, iż pod tym wnioskiem nie toczy się już żadna debata, wnoszę o skrócenie dyskusji i przejście do głosowania.

Pisze Pan to tuż przed moim i po moim poście. Uważa Pan, że nie jestem partnerem do dyskusji? Już pomijam nawet Pana postawę odnośnie całej sprawy. Jest przecież oczywiste, że po sławetnym "UFAMY CI KSIĄŻĘ" nie mógł Pan zagłosować inaczej bez szkody dla swojej linii politycznej. Nie zmienia to tego, że uważam Pana podejście do całej sprawy jako naganne i nieprzyzwoite. Zastanawiam się tylko nad Pana celem, czyżby planował Pan zostać Księciem i przygotowywał sobie grunt pod swój styl władzy?

***

Panie Diuku-Wicehrabio Leszczyński - czy brak Pana wypowiedzi mam poczytywać jako brak wiedzy czy strach przed konfrontacją z faktami? Bo nie wierzę, by człowiek, który tyle czasu spędził w Sarmacji nie potrafił dodać do siebie informacji.

***

Pani Diuczesso-Baronesso Rihanno Aureliuš-Sedrovski, czy naprawdę uważa Pani, że należy wydalić cudzoziemca w sprawie którego toczy się postępowanie. Czy nie przeciw nadużyciom i w sprawie obywateli którzy odeszli występowała Pani w imieniu Stronnictwa Federalnego?! Czy oznacza to, że aż tak odeszła Pani od tego co w sumie reprezentowała Pani nie tak dawno? Czy uważa Pani, że jest to bez szkody moralnej odrzucać czyjąś prośbę o SPRAWIEDLIWE ROZPATRZENIE jego sprawy?

***

Jedynie Pan Diuk-Hrabia, Misza "JK" Korab-Kaku postanowił się opamiętać. To wzbudza szacunek, ale szkoda, szkoda że nie udzielił się Pan w debacie. To było szkodliwe dla całej sprawy.

***

I
wreszcie na koniec krótka smutna refleksja... Powiedzcie mi, jak działa Prefektura jeśli najpierw kieruje do Trybunału sprawę, a potem nie czekając na rozstrzygnięcie sprawy zwraca się o wydalenie oskarżonego. Czy nie jest to przekroczenie uprawnień.

Zwracam się tu do Waszej Książęcej Mości o anulowanie swojego Postanowienia, gdyż wniosek o jego wydalenie nie był zgłoszony zgodnie z panującym obyczajem i przekroczył zasady współżycia społecznego.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Andrzej Fryderyk.
Serduszka
8 346,00 lt
Ten artykuł lubią: Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Andrzej Fryderyk, Kristian Arped, Vladimir ik Lihtenštán, Wojciech Hergemon, Ignacy Urban de Ruth.
Komentarze
Misza "JK" Korab-Kaku
Proszę wybaczyć mój brak udziału w debacie i ogólnie niższą aktywność. Ostatnio miałem miesiąc w życiu który wiele zmienił, od wielkiego ciężaru i bardzo trudnych przeżyć, po radość która nastaje teraz.
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
I nie "postanowiłem się opamiętać". Nie, uważam głosy innych posłów za złe, ale w takich sprawach zawsze głosuję dla dobra publicznego. Moja analiza wydarzeń zakończyła się na stwierdzeniu trwania sprawy karnej i pobieżnej ocenie szkodliwości. Jeśli nie byłoby sprawy karnej, zapewne byłaby bardziej dogłębna, a głos być może inny. Nie mogę na 100% uznać, że głosowanie "za" czy "przeciw" było niesłuszne. Przy toczonym postępowaniu karnym, absolutnie nie chciałem się na ten temat wypowiadać. Najchętniej w ogóle bym w tym głosowaniu nie uczestniczył, ale w tej sprawie warto by ktoś zabrał lekko odrębny głos. Nie przeciwko komukolwiek, ale byśmy byli ostrożni. Nawet jeśli podstawa zarzutów jest TOTALNIE pewna, to też mamy wymiar sprawiedliwości.
Wiem, że tą wypowiedzią zrażam sobie wszystkich po kolej, ale obecne procedury w tym zakresie są o tyle kiepskie, że dopuszczają do sytuacji dwutorowości tj. procesu Karnego i coś na kształt Trybunału Stanu.
Odpowiedz Permalink
Sereus von Ahabejż
Ale o to mi dokładnie chodzi. Sprawa karna się toczy, a wyrok już zapadł. I to jest podłe. Szansa na naprawienie błędu i pozwolenie na postępowanie przed niezawisłym sądem została zaprzepaszczona dla politycznej gierki.
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Nie uważam, że polityczną gierka, bo kto na tym zyska? Nikt... Mam w sprawach wydaleń, największe doświadczenie w KS i z tego wynika ostrożność. Wspieram Księcia, Kanclerza, ale w równi stopniu z nimi każdego, którzy tego wsparcia potrzebują. Nie chodzi o ocenę faktów, a sprawę dwutorowości postępowań. Absolutnie w tej sprawię więcej powiedzieć nie chcę i nie powinienem, głos wstrzymujący oznacza że jestem wobec tego wniosku neutralny...
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Przede wszystkim dziwię się, że w epoce tak wielkich deficytów demograficznych, Państwo lekką rączką pozwala sobie na wystawianie za drzwi wartościowego (owszem, błądzącego i zachowującego się w sposób naganny, ale jednak wartościowego) mieszkańca. Nie wiem jakie idee temu przyświecają, ale ktoś w swoim poczuciu sprawiedliwości najwyraźniej lekko się zatraca i robi o jeden krok za daleko wylewając dziecko z kąpielą.

Poza tym, chciałbym zauważyć, że o ile każdemu wydaleniu towarzyszy - jak sądzę - chęć okazania siły i zdecydowania państwa sarmackiego wobec nieprzestrzegania jego reguł, to zbyt często zapominamy, iż wydalenie jest także (a może nawet przede wszystkim) manifestacją bezsilności owego państwa wobec zachowań nagannych i kapitulacją praworządności wobec bezprawia. Księstwo pokazuje w ten sposób swoją słabość i przyznaje, że nie potrafi (albo nie chce) rozwiązywać problemów w sposób, w jaki zwykło się je rozwiązywać w cywilizowanych społeczeństwach. Sięganie po rozwiązania ekstraordynaryjne, brutalne i prostackie (a takim rozwiązaniem jest właśnie - w mojej ocenie - instytucja wydalenia) w sytuacjach tak błahych jak przedmiotowa, może łatwo odnieść skutek wręcz przeciwny do zamierzonego - oprawca stanie się ofiarą bezdusznego systemu, ofiara zaś oprawcą - a wtedy wydalenie nie spełni ani funkcji wychowawczej ani sprawiedliwościowej.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
PT Czytelników proszę o zwrócenie uwagi na dwie MANIPULACJE - nie wiem czy to manipulacje Autora czy może Autor został zmanipulowany.
1. Wydalony złożył lata temu wniosek o zablokowanie. Wydalony nie wyskoczył z wnioskiem jak Filip z konopii - zostało złożone kolejne zawiadomienie do prefektury. Jego zachowanie na długo przed nim pozostawiało wiele do życzenia.
2. Prefektura aresztowała wydalonego cudzoziemca i złożyła akt oskarżenia. Owszem. Czemu złożyła wniosek o wydalenie? Może dlatego, że aresztowany notorycznie omijał zakaz wypowiedzi choćby na IRCu.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
A Książę wcale nie chciał wydalić cudzoziemca wcześniej. I był zwolennikiem aktu oskarżenia.

Mhmmm.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Lizu, lizu.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
WKM, ale na czym dokładnie polegały te manipulacje?
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Oczywiście, że chciał i teraz WKW manipuluje - na prośbę WKW nie przychyliłem się do pierwszego wniosku. O tym WKW zapomina, przypadkiem nie wspomina?... Mhmmmm... Cudna złośliwość

A manipulacje polegają na tym, że można odnieść wrażenie, że blokada konta, wydalenie wcześniejsze miało związek tylko z wnioskiem wydalonego oraz że prefektura złożyła akt oskarżenia i bez powodu za chwilę złożyła wniosek o wydalenie
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
WKW, ale jaki związek ma wcześniejsze wydalenie z decyzją o 'obecnym' wydaleniu?
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
WKM manipuluje. Jeszcze przed pierwszym wnioskiem, który nawet nie został złożony publicznie WKM nosił się z takim zamiarem. I wielokrotnie po. Moje stanowisko w tej sprawie nie zmieniło się do tej pory. Ja też o nic nie prosiłem. To też jest manipulacja. Ja dokładnie wyłożyłem dlaczego wydalenie nie jest dobrym pomysłem i zniechęcałem przed jego zastosowaniem. Nie uważam że zrobił WKM dobrze ze opóźnienie wydalenie. Zrobił źle, że w ogóle jego dokonał.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Szanowny Panie, dziękuję za Pański głos, chociaż, mówiąc szczerze, powinien w ogóle go zignorować. Pan lubi szczerość więc proszę docenić moją. A dlaczego powinienem? Bo jeśli ktoś, kto aspiruje do roli głosu sumienia naszego społeczeństwa, stawia się w roli ostatniego sprawiedliwe i uczciwego, który ma odwagę publicznie prawić moralne kazania, "chwilę później" zaczyna wywód do Posłów od słów "nie spodziewajcie się, że podam Wam rękę" to chyba całe to wcześniejsze moralizatorstwo okazuje się zręcznym oszustwem, a spod płaszczyka sprawiedliwego wyłazi hipokryzja buntownika. No ale przecież każdy może zmienić zdanie. Dlatego też mimo wszystko uznałem, że wywołany do tablicy, odpowiem Panu.

Postawił mi Pan dwa pytania, i dokładnie na te dwa pytania odpowiem. Nie będę z Panem polemizował nad całością sprawy, bo i Pańskie stanowisko jest jasne, i moje takoż. Jednakże należy się Panu odpowiedź, więc oto i ona:
Cytuję:
Pisze Pan to tuż przed moim i po moim poście. Uważa Pan, że nie jestem partnerem do dyskusji?
Uważam, że partnerem do rozmowy jest każdy kto przedstawia merytoryczne argumenty. Także Pan. Z argumentami można się nie zgadzać, można polemizować. Na tym dokładnie zresztą polega dyskusja — przedstawianiu swoich racji. Zauważył Pan, że moja prośba o skrócenie debaty została skierowana do Marszałka już po Pańskiej wypowiedzi. To czego Pan nie zauważył, to przepis ówcześnie obowiązującego Regulaminu Sejmu, który mówił w art. 4. ust. 4. tak: "Marszałek może skrócić pierwsze czytanie na wniosek Rady Ministrów lub co najmniej jednej trzeciej posłów, albo w przypadku, gdy żaden poseł nie wypowiedział się w debacie przez co najmniej 24 godziny." Między Pańską wypowiedzią, a moim wnioskiem, minęło ponad 30 godzin. Nikt, włączając w to tak aktywne w tym wątku osoby, nie wypowiedział się na sejmowej sali. Nikt poza Panem, a i Pańska wypowiedź była krótka i w zasadzie odnosiła się do jednego tylko elementu, z którym osobiście zdecydowałem się nie podejmować polemiki uznając różnicę w naszych zdaniach za zbyt fundamentalną, by możliwe było zmienienie Pana lub mojego zdania. Zatem najkrócej jak mogę: uznaję Pana za partnera do dyskusji.
Cytuję:
Zastanawiam się tylko nad Pana celem, czyżby planował Pan zostać Księciem i przygotowywał sobie grunt pod swój styl władzy?
Tak. Planuję, gdy Jego Książęca Mość przestanie pełnić swą służbę (oby jak najpóźniej to było), stanąć przed Narodami Sarmacji na polu elekcyjnym. Tak, mam taką ambicję i publicznie, bez kombinowania już, to przyznaję. Tak, Jego Książęca Mość od wielu miesięcy o tym wie. Zresztą, nie tylko On. Czy to przygotowywanie sobie gruntu pod jakiś mój styl? Nie. Dlatego, że dziś trudno jednoznacznie stwierdzić jaki ów styl będzie. Oczywiście mam swoją wizję, i jestem przekonany, że podzieliłby Pan ją, jednak odnoszenie do bliżej nieokreślonej przyszłości i zupełnie innej roli tego co robię jako poseł, czy Kanclerz, jest nadużyciem. Role te są tak diametralnie do siebie różne, że nie należy wprost wyciągać wniosków. Co do mojej wizji posługi książęcej to z przyjemnością się z nią podzielę, gdy nadejdzie ku temu stosowny czas. Dzięki Wandzie nie nadchodzi. Obecnie zaś służę Księciu najlepiej jak potrafię, także wspierając Go i Jego decyzje jako polityk i monarchista. Uczę się jednak również od niego wiele cierpliwości, sposoby rozmawiania, i spoglądania na różne sprawy obiektywem o szerszej przekątnej.

Pozdrawiam.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Cytuję:
WKM manipuluje. Jeszcze przed pierwszym wnioskiem, który nawet nie został złożony publicznie WKM nosił się z takim zamiarem.
Rozmowy z WKW są publiczne?
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Cytuję:
Panie Wicehrabio, Adamie Piastowski - jak może Pan mówić, że decyzja wydalenia jest słuszna.

Podtrzymuje to moja decyzja i w mojej opinii jest słuszna. Argument na słuszności, na którym się oparłem został użyty w debacie. Ponad to przed podjęciem ostatecznej decyzji zdecydowałem się na konsultacje z paroma osobami, żeby móc wyrobić sobie opinię również na tej podstawie.
Cytuję:
Czy Wicehrabia w ogóle zapoznał się ze sprawą?
Tak, bardzo dokładnie. Zarówno z tą sprawą, jak i z wcześniejszymi dotyczącymi Torkana Ingawaara.
Cytuję:
Jakie odebranie obywatelstwa?
Chodzi oczywiście o wydalenie, nie o obywatelstwo. Bo o wydaleniu była mowa. Moje przejęzyczenie, która kompletnie nic nie wnosi do sprawy.

Odnośnie cytatu ze skróceniem debaty - dodam tylko, że debata nie została skrócona i przebiegła w zaplanowanym terminie.

Bardzo żałuję, że nie zechciał się Pan podzielić swoimi spostrzeżeniami, argumentami jakie Wicehrabia posiada. Szkoda, że polemika na sali obrad sejmu była mizerna i nikt nie próbował przedstawić racji, które mogłyby wpłynąć w większym lub mniejszym stopniu na podjętą decyzję przez posłów.
Cytuję:
wreszcie na koniec krótka smutna refleksja... Powiedzcie mi, jak działa Prefektura jeśli najpierw kieruje do Trybunału sprawę, a potem nie czekając na rozstrzygnięcie sprawy zwraca się o wydalenie oskarżonego. Czy nie jest to przekroczenie uprawnień.

Nie mnie to oceniać tu i teraz. Jak pokazał ten przykład w świetle rozumianych i przyjętych w chwili obecnej przepisów takie działanie jest możliwe. Do Laski Marszałkowskiej wpłynęło odpowiednie pismo i zostało ono ocenione przez posłów reprezentujących społeczeństwo, którzy zdobyli mandat zaufania do podejmowania pewnych decyzji.

Ponoszę pełną odpowiedzialność za swoją pracę w sejmie tej kadencji. Podejmuje decyzje w zgodzie z własnym przeświadczeniem i sumieniem, do którego często się odwołuje. Jeżeli posiadają szanowni Państwo wątpliwości co do działania, decyzji mojej osoby proszę o złożenie stosownego dokumentu o wyjaśnienie do TK. Większej polemiki na ten temat nie ma sensu, bardziej tłumaczyć się ze swojej decyzji tutaj nie zamierzam.

Pozostaje jednak do dyspozycji na kanałach prywatnych. W razie wątpliwości - zapraszam.
Odpowiedz Permalink
Sereus von Ahabejż
Wasza Książęca Mość

Z jakiego tytułu toczyło się ówczesne postępowanie? Jakie kary groziły mu ówcześnie?

Bo biorąc pod uwagę TEN wątek to najsroższe co groziło Torkanowi to miesiąc więzienia. A został wydalony. NA WŁASNE ŻYCZENIE, co by zablokować mu konto.
Cytuję:
Wydalony złożył lata temu wniosek o zablokowanie. Wydalony nie wyskoczył z wnioskiem jak Filip z konopii - zostało złożone kolejne zawiadomienie do prefektury. Jego zachowanie na długo przed nim pozostawiało wiele do życzenia.

Czyli uważa, Wasza Książęca Mość, że jest sprawiedliwą karą wygnanie zamiast miesiąca więzienia?
Cytuję:
Prefektura aresztowała wydalonego cudzoziemca i złożyła akt oskarżenia. Owszem. Czemu złożyła wniosek o wydalenie? Może dlatego, że aresztowany notorycznie omijał zakaz wypowiedzi choćby na IRCu.

Człowiek jest niewinny dopóki nie jest prawomocnie skazany. Czy ta zasada nie jest Waszej Książęcej Mości znana?

***

Panie Wicehrabio,

Nie wnikam w czas jaki upłynął od mojej wypowiedzi. Myślę jednak że w dobrym stylu jest raczej zachęcania do debaty, niż jej skracanie.

I cieszę się że Pan wreszcie przyznał publicznie o swoim celu. W tej chwili chyba nasze stanowiska zostały wykrystalizowane.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
W takim razie proszę rozmowy z Kanclerzem nie nazywać wnioskiem, WKM.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Ale to był wniosek WKW. Formalnie złożony kanałem prywatnym. "Wasza Książęca Mość, wnioskuję... ", itd.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Cytuję:
I cieszę się że Pan wreszcie przyznał publicznie o swoim celu. W tej chwili chyba nasze stanowiska zostały wykrystalizowane.
Tyle, że to od dawna nie było tajemnicą, więc nie wiem co Pan insynuuje. Natomiast nie, nie mamy nic wykrystalizowane. Nadal nie wiemy jaka jest Pańska agenda i cel, który sobie Pan postawił. Bo to, że jakiś jest, to jest oczywiste dla każdego kto obserwuje co Pan robi.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Cel jest chyba oczywisty - wyrażenie niezadowolenia, oburzenia, sprzeciwu wobec tego co miało miejsce? To nie wystarczy?
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
To nie cel, to środek do celu. Jakiegoś.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Nie chcę być uszczypliwy wobec Jaśnie Wielmożnego, ale jeśli Jaśnie Wielmożnemu naprawdę nie mieści się w głowie, że obrona fundamentalnych wartości demokratycznego państwa prawa może być celem samym w sobie, a nie jedynie środkiem do realizacji jakichś partykularnych (lub nawet osobistych) interesów, to naprawdę zaczynam się martwić zarówno o osobę Wicehrabiego jak i o przyszłość KS pod ewentualnym przewodnictwem Jaśnie Wielmożnego.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Myślę, że po pierwsze nadinterpretuje Pan moje słowa, a po drugie kieruje się taką trochę polityczną naiwnością... Ja rozumiem, że można wierzyć w ideały, sam w nie wciąż wierzę, ale też trzeba wiedzieć i widzieć, gdzie ich dawno już nie ma. A w postawie autora tegoż artykułu dawno ideałów żadnych nie widać, a jedynie wyrachowanie obliczone na polityczny zysk. To jest tak bardzo oczywiste, że wynika z tego moje pytanie jak wyżej. Przy czym proszę zauważyć, że ja nie mówię, że mieć cel polityczny to coś złego. Jedynie ciekawi mnie on, dlatego też o nim piszę.

Proszę nie sugerować, iż jestem złym politykiem/człowiekiem tylko dlatego, że inaczej niż Pan postrzegam pewne działania. Takie postawy nie ułatwiają spokojnej i merytorycznej rozmowy.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Ale w sumie tak jak czytam całą tę rozmowę w komentarzach to dochodzę do wniosku, że zaczyna ona przypominać bicie głową w mur, dlatego "defense rests".
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Cytuję:
A w postawie autora tegoż artykułu dawno ideałów żadnych nie widać, a jedynie wyrachowanie obliczone na polityczny zysk. To jest tak bardzo oczywiste, że wynika z tego moje pytanie jak wyżej.

A tak konkretnie, na podstawie czego Jaśnie Wielmożny takie wnioski wysuwa? Co jest takiego oczywistego w postawie autora artykułu, że wskazuje na jego interesowność? Tylko konkretnie.
Cytuję:
Proszę nie sugerować, iż jestem złym politykiem/człowiekiem tylko dlatego, że inaczej niż Pan postrzegam pewne działania.

Nigdzie tego nie zasugerowałem. Wskazałem za to, że JW przejawia mocno niepokojącą tendencję do doszukania się drugiego dnia tam gdzie go nie ma, co łatwo może przerodzić się w obsesję (czego nie życzę).
Odpowiedz Permalink
Sereus von Ahabejż
Jaśnie Wielmożny Wicehrabio

Na podstawie czego uważa Pan, że jest w tym jakiś polityczny zysk? Proszę prześledzić te kilka moich artykułów, które są waleniem w mur waszej pychy i tego jak krótkowzroczni jesteście!

Widzicie tylko interesy i interesiki, a nie widzicie, że kogoś może to obrzydzać i jednocześnie chcieć dobra Sarmacji. A dobrem Sarmacji NIE JEST wyrzucanie z niej ludzi którzy chcą być aktywni!
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Cytuję:
[...]wyrażenie niezadowolenia, oburzenia, sprzeciwu wobec tego co miało miejsce?
Wyrażenie niezadowolenia, oburzenia i sprzeciwu to jedno, ale narzucanie swojego punktu widzenia (moralne jest tylko postępowanie w taki sposób, jak uważa autor) i pisanie o niepodawaniu ręki, to już inna sprawa.
Odpowiedz Permalink
Sereus von Ahabejż
Moralność i sprawiedliwość to pojęcia względne, ale chyba wszyscy zgadzamy się, że dwukrotne ukaranie kogoś bez wyroku jest naganne?
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Cytuję:
Wyrażenie niezadowolenia, oburzenia i sprzeciwu to jedno, ale narzucanie swojego punktu widzenia (moralne jest tylko postępowanie w taki sposób, jak uważa autor) i pisanie o niepodawaniu ręki, to już inna sprawa.

Narzucanie swojego punktu widzenia przez napisanie artykułu, polemikę? Doprawdy WKM? Jak dla mnie, jest to bardziej zaprezentowanie swojego punktu widzenia niż narzucanie, ale nawet jeśli zachowanie JW Serieusa można zakwalifikować jako próbę narzucenia komukolwiek czegokolwiek, to i tak jest to mniej szkodliwe społecznie niż narzucenie komuś swojego punktu widzenia wydalenie danej osoby (przy jednoczesnym zlekceważeniu jej prawa do obrony swoich racji) na podstawie baaaaardzo uznaniowych przesłanek (czytaj: osobistej niechęci).
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Cytuję:
W takim razie proszę rozmowy z Kanclerzem nie nazywać wnioskiem, WKM.
A to już było najzwyczajniej w świecie po ludzku podłe! Nie widział WKW wniosku, nie widział rozmów moich z RCA. Ale można pozostałym Sarmatom kłamstwo przedstawiać, jako prawdę, WKW?
Cytuję:
Narzucanie swojego punktu widzenia przez napisanie artykułu, polemikę? Doprawdy WKM? Jak dla mnie, jest to bardziej zaprezentowanie swojego punktu widzenia niż narzucanie,
Nigdzie nie napisałem, że napisanie artykułu, polemika jest narzucaniem swojego punktu widzenia. Proszę nie odwracać kota ogonem i czytać dokładnie. W nawiasie wyjaśniłem co jest narzucaniem, polecam pierwsze dwa akapity artykułu.

Niestety nic nie poradzę na pańską osobistą niechęć wobec mnie.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Tak po przeczytaniu mojej rozmowy w komentarzach z JKM, pojąłem jak brak napisania przecinka, uczynił moją wiadomość możliwą do zrozumienia na dwa sposoby. Za brak przecinka, który utrudnił zrozumienie, przepraszam.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Cytuję:
A to już było najzwyczajniej w świecie po ludzku podłe!

Tak WKM. Jestem podły. Czy jakimś jeszcze epitetem pragnie mnie WKM uraczyć, w związku z tym?
Odpowiedz Permalink
Henryk Wespucci
Wielmożny Wicehrabio autorze tekstu!

Mogłem napisać, bo piszę to co myślę. Owszem zapoznałem się z tamtym wątkiem. Nie zmienia jednak faktu że wydalenie było odwołane ze względu na relacje panujące pomiędzy państwami. W tedy dano mu drugą szansę. Ponadto może na pierwszy rzut oka wygląda na to że nie zapoznałem się ze sprawą w ogóle. Prawda jest taka że zapoznałem się. Poznałem argumenty dwóch stron. Głosuję tak jak mi sumienie podpowiadało. A ja nie robię nic wbrew swojemu sumieniu.
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
Wszyscy wiemy, że jest tylko jedna osoba, która faktycznie robi coś bezinteresownie i dla wspólnego dobra, podczas gdy wszyscy inni rozgrywają swoje gierki, tak aby osiągnąć jakieś cele polityczne. Ale jest ktoś, kto jest ponad to wszystko. Ktoś kto zawsze poda dłoń, przeprosi.

Tą osobą jest Robert Janusz wicehrabia von Thorn, kanclerz stulecia. I jestem oburzony chamskimi i prymitywnymi insynuacjami, jakie kierowane są pod adresem tego człowieka. Nie udawajcie, że nie chodzi wam o władzę, stołki, zaszczyty, kiedy atakujecie system i Kanclerza.

Jako obywatel Sarmacji nie wyrażam zgody na takie opluwanie największego bohatera. Każdy, kto śmie na niego pluć powinien moim skromnym zdaniem być pozbawiony obywatelstwa i wydalony. I mam nadzieję, że takie zmiany nas czekają.

Skończy się wasza krucjata nienawiści. I nawet Król Teutonii Was nie uratuje.

Pozdrawiam z Bieszczad.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Cytuję:
Niestety nic nie poradzę na pańską osobistą niechęć wobec mnie.

Żadnej niechęci - ani osobistej ani nieosobistej - we mnie do JKM nie ma. Proszę mi tu nie insynuować :)
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Panie Ahabejż, zachęcam do udzielania się na forum Konsulatu Sclavinii. Mamy kilka ważnych kwestii do omówienia. Myślę, że dałyby Panu kontekst do tworzenia i publikowania bardziej sclavińskich tekstów w Głosie Sclavinii! Pozdrawiam.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.