Obserwator Sarmacki, Cudzoziemiec, 17.03.2017 r. o 10:21
Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'a
Seria wydawnicza: Inne

Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'a czyli ni mniej, ni więcej "Coś się kończy, coś się zaczyna." Dla mnie kończy się pewna osobista epoka. I zaczyna kolejna, zupełnie inna od dotychczasowej.

Piętnastego marca zakończyła się, całkowicie, moja polityczna działalność. Nie pełnię już żadnej funkcji w radzie ministrów, nie pełnię żadnej funkcji na Dworze Jego Książęcej Mości, nie zasiadam w ławach Sejmu Wielkiego. Nie jestem pracownikiem żadnego szczebla administracji rządowej, prefektury czy nawet Trybunału Koronnego. Nie przypominam sobie okresu w swojej mikronacyjnej aktywności, w którym tak głęboko bym się wycofał. Jakiś czas temu założyłem się z Vanderleiem o to, że nie pojawię się, po mojej ostatniej kadencji, w składzie kolejnego rządu, czy na listach wyborczych. Zakład opiewa na kwotę 100 000 lt. Wygram go, mimo że niektórzy z Was uważają, że nie. Jestem jednak zdeterminowany i nie chodzi mi bynajmniej o tę kwotę. A o zasadę właśnie.

Dla mnie to nowy okres. W samej kampanii wyborczej, czy to Fryderyka czy Konrada, nie wypowiadałem się ani o ich planach, ani teraz o expose czy przedstawionym składzie rządu. Nie zabieram się za polityczne analizy, ani komentarze. Nie robię tego, ani nie planuję robić. Obserwator, który jest dla mnie głównym narzędziem kreowania opinii będzie narzędziem obiektywnym. Czasem zapewne coś politycznego się pojawi, czasem na tak, czasem na nie. Starać się jednak będę by moje teksty (bo o innych redaktorach nie będę mówił) były maksymalnie obiektywne. Druga rzecz to moje relacje z częścią naszego społeczeństwa. Kończy się proces apelacyjny wytoczony przeciwko mnie przez JKW Andrzeja Fryderyka i, jakikolwiek by nie był wynik tego procesu, nie zamierzam wchodzić w spory. Już od jakiegoś czasu je wygaszam i od jakiegoś już czasu unikam nowych. Niech poświadczy to sam JKW Andrzej Fryderyk zresztą. Trzecia dla mnie ważna sprawa to wyciszenie się.

Mam swoje cele. Obecnie chcę skupić się na uporządkowaniu paru swoich spraw i aktywności zaniedbywanych w ostatnim półroczu. To jest szczególnie kwestię Obserwatora i Galerii von Thorn. Będę także zajmował się swoją drużyną KS Anioły Grodzisk i jej występami w Sarmackiej Lidze Piłkarskiej i Lidze Królewskiej. Poza tym wolny czas wykorzystam na spisanie paru spraw, które krążą mi od jakiegoś czasu po głowie. Obserwować będę także rozwój wypadków w Starosarmacji, choć póki co nie napawają one optymizmem. Ale co najważniejsze — nie będę angażował się w żadne działania polityczne, a zależy mi na zbudowaniu porozumienia i rzeczowych relacji z każdym przedstawicielem sarmackiego społeczeństwa. Każdy z Was może liczyć na moją pomoc i na moje doświadczenie. Jeśli poprosicie o radę — udzielę ich, jeśli o pomoc — otrzymacie ją, jeśli po prostu chcecie pogadać — jestem i zawsze byłem dla Was otwarty i dostępny. Zapraszam więc na PK, FB (kto ma), czy czasem nawet na IRC czy częściej na Discorda.

Bardzo Wam wszystkim dziękuję i niech Wanda, Powaga Senatu i Wielka Aktywność Wam, i całemu Księstwu Sarmacji, błogosławią!

Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Thimoteus ik Hohentsolern, Tytus Aureliusz-Chojnacki.
Serduszka
5 246,00 lt
Ten artykuł lubią: Thimoteus ik Hohentsolern, Tomasz Ivo Hugo, Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Bartłomiej Czapka, John Rasmusen, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Arcadio Norbert dal Deliart-Wissener.
Komentarze
Thimoteus ik Hohentsolern
Tego nie można skomentować, ani pozytywnie, ani negatywnie. Mi się po prostu cały tekst spodobał więc leci dotacja i serduszko.
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
To ja życzę sukcesów niepolitycznych ... Mi osobiście jest smutno że nie będzie pana w polityce , no ale co poradzić . Będę obserwował co pan robi , starał się wesprzeć lub sprzeciwić jeżeli będzie potrzeba. I dziękuję panu za pomoc i wsparcie jakie mi pan okazał kiedy zaczynałem ... Mysle, że teraz właśnie to pan potrzebuje wsparcia... Więc może pan na mnie liczyć :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.