Żołnierz Sarmacki, Bartłomiej Czapka, 27.03.2017 r. o 08:37
Ćwiczenia AT kompanii RESCUE i ALFA

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
5dogx11C.png

22 marca br. na lotnisku wojskowym w Bazie Sił Powietrznych w Puncie odbyły się ćwiczenia związane z zapewnieniem bezpieczeństwa najwyższym władzom państwowym Księstwa Sarmacji oraz zabezpieczaniem wizyt przedstawicieli władz innych mikronacji .

Plan sytuacyjny nakreślił chorąży Bartłomiej Czapka. Akcja rozpoczęła się z chwilą gdy ciszę na lotnisku przerwały strzały. To zamaskowani terroryści otworzyli ogień w kierunku samolotu będącego w dyspozycji Dworu Książęcego.

Do środka dostało się czworo terrorystów i 20 pasażerów i członków załogi. Nikt jeszcze nie zdawał sobie sprawy, że zaraz nastąpi atak komandosów z kompanii specjalnej ALFA wraz z żołnierzami z kompanii RESCUE – atak, który zakończy kryzys związany z porwaniem samolotu.

Cała historia zaczęła się kilkanaście godzin wcześniej. Tego dnia o 11:00 książęcy Boeing 737 wystartował z lotniska w Grodzisku i wziął kurs na lotnisko w Ferze.

O 11:30 czwórka terrorystów z tajemniczej organizacji wdarła się do kokpitu. Porywacze wyrzucili drugiego pilota i zmusili kapitana do zmiany kursu.

O 11:38 zejście z kursu zauważyli kontrolerzy lotów w Puncie i zgłosili możliwość porwania. Godzinę później poinformowano władze KSZ, oraz Kanclerza – Konrada J. Arpeda-Friedmana.

Terroryści początkowo chcieli lądować poza terenem Księstwa, ale kapitan przekonał dowódcę terrorystów, że samolotowi nie starczy paliwa na tak długą podróż, więc porywacze zdecydowali się na lądowanie i tankowanie w Puncie.

O 17:00 terroryści przedstawili żądania: zwolnienie z więzień członków organizacji podziemnych, 500 000 libertów okupu, nietykalności oraz helikoptera, który mógłby ich zabrać z dala od lotniska.

O 2:07 w nocy zaczęła się operacja odbicia zakładników. Do akcji użyto ślepej amunicji tak, aby nikomu nic się nie stało. Zgodnie z planem akcja wystartowała gdy żołnierze rozpoczęli ostrzał okolic samolotu.

210N9So1.jpg

Otwarcie ognia zwabiło trójkę terrorystów do kokpitu, odseparowując ich od pasażerów. Tymczasem do drzwi samolotu dotarło 10 komandosów z kompanii RESCUE. Wspięli po aluminiowych drabinach (dla zamaskowania – pomalowanych na czarno) i wpadli do środka. Dwoje terrorystów zostaje od razu obezwładnionych tak samo jak dowódca zamachowców. Ostatni z grupy barykaduje się w toalecie, ale i tak dosięgają go „kule” antyterrorystów. Gdy zagrożenie mija, pasażerowie podnoszą się z pomiędzy siedzeń i wydostają z samolotu. Cała akcja trwała zaledwie 17 minut i zakończyła się pełnym sukcesem.

Żadna z kompanii wojsk specjalnych nie poniosła strat. Komandosi natychmiast nadają przez radio hasło o uwolnieniu zakładników. Zastosowany wariant gwarantuje brak ofiar ale tylko w wypadku dokładnie przemyślanych działań. Ćwiczenia kończy briefing dla dziennikarzy oraz wspólny obiad.

(-) chor. Bartłomiej Czapka
Dotacje
2 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Julian Fer at Atera, Laurẽt Gedeon I, Tomasz Ivo Hugo, Tytus Aureliusz-Chojnacki.
Serduszka
10 306,00 lt
Ten artykuł lubią: Krzysztof von Thorn-Macak, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Peter West, Cudzoziemiec, John Rasmusen, Yennefer von Witcher, Henryk Wespucci, Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek, Tomasz Ivo Hugo, Julian Fer at Atera, Laurẽt Gedeon I, Roland Heach-Romański, Arcadio Norbert dal Deliart-Wissener, Konrad Jakub Arped-Friedman, Jahn Dagobard ik Thórn-Mákovski.
Komentarze
Julian Fer at Atera
Świetny artykuł :) Swoją drogą to sam muszę się ogarnąć i coś napisać.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Gratuluję udanego zaplanowania i przeprowadzenia ćwiczeń. Muszę chyba wysłać kolejny wniosek awansowy :)
Odpowiedz Permalink
Bartłomiej Czapka
Dziękuję Wam moi Drodzy za dobre słowo :)
Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Świetnie zorganizowana akcja. Teraz będę latał o wiele spokojniejszy!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.