Goniec Czarnoleski, Krzysztof Czuguł-Chan, 23.04.2017 r. o 20:17
Z pamiętnika kata, cz. III
Seria wydawnicza: Czarnolas

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Oj7xD4F5.png

Kwieciń, 17,
Przyszło mnie pożegnać mojego ucznia po latach trzech nauk. Nie powiem. Koniec końców jaki tam pożytek z niego był, a i gębę do kogo otworzyć było. Za pieniądzem z cechu też tęsknić będę. Teraz ma egzamin zdać w Grodzisku i sam już mistrzem ostanie. W ramach celebryj do zajazdu na obiad go zabrałem. Oby prędko jakie zlecenia się objawiły, bo przy obecnej ekonomyi…

Kwieciń, 18,
Pusto i głucho dzisiej jakoś. Wiele do roboty nie było. Jeden do biczowania się nawinął, bo rzepę kradł z pańskiego pola. Nie biłem za mocno, bo wystarczająca kara rzepę jeść. Ja go łagodnie, a i tak omdlał. Cyrulik do siebie zabrał. Bywa. W zajeździe na obiad gulasz. Tak przynajmniej mnie się zdawało.

Kwieciń, 19,
Nie ma już szacunku dla mojej profesyi. Jaki chłop pańszczyźniany do mnie przyszedł, co bym mu kosę naostrzył. Dobry ze mnie człek, więc naostrzyłem, a że wędzonej słoniny w zapłacie przyniósł i dosyć samogonu, to sobie chociaż pofolguję dzisiaj. Chleba by tylko świeżego potrzeba i towarzystwa do gąsiorka. Może tak kowala poprosić?

Kwieciń, 21,
Kowal przyniósł z przeprosinami nowy topór w zastępstwie tego, co go o ścianę rozbił, wyższość stali dreamlandzkiej nad grodziską prezentując. W sumie dobrze się złożyło, bo i tak go wymienić planowałem, a tak trochę grosza przyoszczędzę. Obiad sobie daruję. Organa drugi dzień jakieś niespokojne. Pewno przez gulasz.

Kwieciń, 22,
Poszedł w dyby taki przejezdny jaki, co ponoć na sędziego córkę ślipiami łypał lubieżnie. Może i łypał, ale raczej z ciekawości co mu konia płoszy. Chociaż nie powiem. Oko na czym zawiesić jest, bo w pełnym słońcu cienia przy niej zaznać można w sześciu chłopa. Wezwanie do ratusza przyszło dla mnie, by sprawozdanie jakie złożyć, bo budżety jaśnie kasztelan reperować postanowił. Obiad zjem w zajeździe, póki mi pieniędzy nie zabrali.
Serduszka
11 612,00 lt
Ten artykuł lubią: Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Gniewosz Sforski, Thimoteus ik Hohentsolern, Paviel Gustolúpulo, Fryderyk von Hohenzollern, Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Roland Heach-Romański, Jahn Dagobard ik Thórn-Mákovski, Sławomir von Hohenzollern-Wikidajło, Vladimir ik Lihtenštán, Paulus Buddus, Tomasz Ivo Hugo, Krzysztof von Thorn-Macak, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Bartłomiej Czapka, David de Hoenhaim, Ignacy Urban de Ruth.
Komentarze
Gniewosz Sforski
Pierwsze moje zetknięcie się z pamiątkami kata i wychodzi na to że z przyjemnością zerkne na poprzednie artykuły.
Odpowiedz Permalink
Paviel Gustolúpulo
Ulicami miasta przy nocy chadzając kata obaczyłem, obraza wielmi skaradego. Eże mnie obrzydzenie bierze.
Odpowiedz Permalink
Sławomir von Hohenzollern-Wikidajło
Język staropolski jest niesamowity. Świetne:)
Odpowiedz Permalink
Paulus Buddus
Szkoda że topór na karku czyim nie rozwalił się :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.